Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Churchix: Wielki Brat patrzy nawet w kościele

Churchix (nie mylić z Churchingiem, czyli „rajdem po kościołach” w poszukiwaniu tego z najlepszym kazaniem) to pomysł zaczerpnięty z biznesu ochroniarskiego i przeniesiony do kościelnych sal. Aplikacja firmy Fast-six służy kościołom do identyfikacji wiernych dzięki technologii rozpoznawania twarzy.

System powstały z myślą o szybkiej identyfikacji przestępców w kościołach ma pomóc w weryfikacji uczestnictwa wiernych w uroczystościach religijnych. Dzięki odpowiedniemu algorytmowi Churchix jest w stanie zidentyfikować i zapamiętać twarz, co pozwala stwierdzić kto i jak często pojawia się w kościele.

Żeby doszło do identyfikacji, konieczne są dwie rzeczy – zdjęcia twarzy wiernych w wysokiej rozdzielczości oraz zapis z kamery. Dzięki fotografiom system jest w stanie wyróżnić z tłumu osoby, których zdjęcia znajdują sią w bazie. Skąd wziąć fotografie? Niektóre z kościołów, które wdrożyły technologię, zainstalowały u siebie specjalne maszyny do wykonywania zdjęć w wysokiej rozdzielczości, z których (oczywiście dobrowolnie) korzystać mogą wierni.

Dane zebrane dzięki Churchix mają pomagać nie tylko w sporządzaniu statystyk, ale również, w przywracaniu zbłąkanych owieczek na właściwą drogę. Dłuższa nieobecność danej osoby w kościele może stać się pretekstem do nawiązania kontaktu i dowiedzenia się, dlaczego tak się stało.

Pomysł budzi oczywiste kontrowersje wśród ekspertów od prywatności danych, zwłaszcza, że kościół od wieków gromadzi duże ilości danych na temat wiernych, które wykorzystuje w celach statystycznych. Dołączenie do nich zdjęć i możliwości identyfikacji to kolejna, w ich opinii niepotrzebna ingerencja w prywatność. W odpowiedzi na zarzuty firma deklaruje, że nie przedstawiła produktu z własnej inicjatywy, ale na wyraźną prośbę kościołów, które poszukiwały lepszej metody identyfikacji wiernych.

Jak na razie z pomysłu firmy skorzystało 40 kościołów na całym świecie.