Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Design nowego mBanku okiem specjalistów

W poniedziałek mBank przedstawił projekt nowego layoutu, który jest określany mianem „światowego designu”. Poprosiliśmy specjalistów z dziedziny projektowania stron internetowych, webdesignu, sfery finansów o opinię i ocenę nowego wyglądu mBanku. Oto co nam powiedzieli.

nowy-m-design-widok-rachunki-280113

neue modellJakub Kempny, Neue Modell

Nowy serwis mBanku to zdecydowanie krok do przodu w porównaniu do swojego archaicznego poprzednika. Całość wydaje się w miarę spójna, czysta, a zastosowanie HTML5 wróży, że serwis może być wykonany responsywnie (RWD).

Nie podoba mi się ciasno upchnięta góra – myślę, że spokojnie można by się było pozbyć z niej zdjęcia. Wydaje mi się, że każdy z nas doskonale pamięta jak wygląda… Pozwoliłoby to dodać nieco oddechu w górnej części serwisu co narzucają proporcje całego projektu. Jestem wielkim miłośnikiem minimalizmu – pozbyłbym się gradientów i trzymał stałej palety barw. “Majtkowy” niebieski w zielonej sekcji wydaje się nie mieć racji bytu, o ile “majtkowy” niebieski w ogóle ma jakąś rację bytu. Wykorzystałbym również możliwość używania własnych fontów w HTML5.

Oceniamy wersję demo, więc podejrzewam że autorzy wprowadzą jeszcze poprawki do prezentowanej wersji w filmie video. Trzymam kciuki, bo do deklarowanego światowego poziomu droga jest jeszcze daleka.

hueŁukasz Bronisz,  hue.pl

Nowy design mBanku do światowej czołówki raczej nie należy. Pierwsze wrażenie jest negatywne. Dużo ciemnych, szarych kolorów przeplatanych ostrą zielenią nie koresponduje z identyfikacją mBanku. Całość wygląda bardziej na aplikację rozrywkową, niż panel obsługi konta poważnego banku.

Nie rozumiem też dużego awatara użytkownika na środku. Po przeprowadzeniu krótkiej ankiety nie znalazłem nikogo, kto chciałby zamieszczać swoje zdjęcie w banku. Zatem nie wiem czym kierował się architekt informacji umieszczając tak dużego awatara w takim miejscu…

Kolejnym słabo rozwiązanym elementem jest główna nawigacja, która według mnie nie wygląda jak główna nawigacja, ale może spowodowane jest to rozstrzelonym awatarem na środku:)

Reasumując, nowy design mBanku prezentuje się bardzo słabo od strony graficznej i estetycznej. Ma też parę błędów architektonicznych. Szkoda, że po dość udanym redesignie strony głównej całość będzie straszyć brzydkim panelem klienta, gdzie to właśnie tutaj klient banku spędza najwięcej czasu.

fachowoMarek Martuszewski, fachowo.co

Światowy design? Jak najbardziej tak.

czytaj:   Dziewczynki na lekcje BON TON marsz! Kontrowersyjna infografika mBanku

Nowy mBank wraca do korzeni. Zawsze kojarzył mi się z instytucją finansową przyjazną internaucie. Jednak nie tak dawno temu, kiedy ruszył AliorSync oraz szeroko reklamowana usługa finansometru od ING, pomyślałem, że mBank ginie i jest zwykłym bankiem, a w usługach konkurencja już znacznie go wyprzedza.

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony zmianą.

Graficznie wygląda bardzo przyjemnie, chociaż widziałem odważniejsze dizajny, ale biorąc pod uwagę, że to bank to naprawdę, aż miło popatrzeć. Elementami przypomina portale społecznościowe, awatar użytkownika, notyfikacje… – i dobrze – do tego ludzie są przyzwyczajeni. Fajnie, że ktoś zrozumiał, iż ludzie nauczyli się przez parę ostatnich lat kilku rzeczy i że nie trzeba ich już atakować czerstwymi rozwiązaniami. Ogólnie bardzo przyjaźnie. Kolory nie męczą, gdzieniegdzie delikatny gradient, gdzieniegdzie lekkie zaokrąglenie. Można się przyczepić do kilku rzeczy, ale po co skoro widać ogromny krok w dobrym kierunku. Trochę drażni logo w takiej otoczce, ale lepiej w sumie zostawić stare, niż zmieniać na siłę na strzałkę 🙂 jak uczynił to Getin Bank.

Technologicznie bomba!  Choć HTML5 nie jest już niczym nowym, a wręcz standardem, to mało kto korzysta z jego możliwości. W zeszłym roku dosłownie tylko kilka dużych marek zdecydowało się na takie rozwiązania – w tym momencie mam na myśli przeładowania strony [push.state] i animowane przejścia między podstronami. Właśnie to daje użytkownikowi niesamowite odczucia – to się nazywa UX, a nie jakieś tam flashe 🙂

Mam nadzieję, że to co zostało pokazane, będzie na tym samym poziomie dokończone. Najbardziej ciekawią mnie rozwiązania mobilne oraz responsywność strony. Chcę więcej!

sfera-finansówRafal Tomkowicz, Sfera-Finansow.pl

Odsłona nowego systemu transakcyjnego (wcześniej tylko lekko modyfikowanego) po 12 latach musi zrobić wrażanie na każdym użytkowniku. Do niedawna pamiętam jeszcze, jak w jednej z kampanii reklamowych mBank wykorzystywał dinozaury odcinając się od tradycyjnej, ich zdaniem archaicznej bankowości.Paradoksalnie w pewnym momencie swojej działalności, jako prekursor bankowości internetowej, stał się sam swoistym bankozaurem nie rewitalizując swojego serwisu internetowego z elektronicznym dostępem do rachunku.

Faktycznie w nowej odsłonie spotykamy świeży i podążający z trendem design wyglądu interfejsu, z którym przeciętny posiadacz konta w banku ma do czynienia kilka razy w miesiącu. Stąd bardzo ważna jest jego czytelność oraz łatwość nawigowania w celu dokonania prostych czynności związanych z wykonaniem przelewu czy doładowaniem telefonu komórkowego. Sam osobiście jestem ciekaw, jak w obrębie wymiany samej szaty graficznej serwisu będziemy mieli ułatwiony dostęp do dodatkowych produktów około kontowych typu złożenie wniosku o kartę kredytową, kredyt w rachunku czy ubezpieczenie wyjazdu na narty. Tak naprawdę dla bankowości elektronicznej to jest prawdziwy trend rozwoju w kierunku. w którym muszą podążać osoby zarządzające sprzedażą produktów bankowych.

czytaj:   Zoo... w Pradze

juice

Wojtek Piotrowski, jeden z kreatywnych wrocławskiego studia Juice

Po przyglądnięciu się becie nowego mBanku zacząłem zastanawiać się nad kwestią, z której strony najlepiej to skomentować. Ocena jest z jednej strony prosta, bo powinna odnosić się do nowej skóry banku, z drugiej strony bank to funkcja, nic więcej. Strony banków to funkcjonalne narzędzia, które z reguły powinny być tylko funkcjonalne, ale jeśli mamy mówić o światowym dizajnie to wybaczcie, ale ktoś się tu pomylił. Zacznijmy może od samej góry. mBank nie ma identyfikacji. Ma logo, którego nie wypada komentować, poza uszczypilwym faceliftem typografii na comic sansa. Jeśli mam projektować coś co jest światowym dizajnem chcę mieć identyfikację, na której mucha nie siada, a przez swoją powagę odnosi się z szacunkiem do klientów. Moja gorycz narastała latami, jako, że jestem klientem mBanku od samego początku, zawsze liczyłem na to, że ockną się i zaczną patrzeć na świat z perspektywy banku a nie piaskownicy, dookoła której rosną kwiaty. Tak więc dzisiaj, biorąc pod uwagę to, że jedna z czołowych agencji interaktywnych wzięła się za zaprojektowanie nowego banku, muszę odnieść się tylko i wyłącznie do estetyki. Panowie, to jest banalne, wtórne i nie leżało obok światowego dizajnu.

Może jeszcze inaczej. Olivier Reichenstein, który jest jednym z moich faworytów w kwestiach projektowania funkcjonalnych serwisów internetowych napisał niegdyś, że ‘dobry dizajn jest niewidzialny’. Zaproszenie Oliviera na konferencję prasową znaczyło dla mnie, że wszystko będzie idealne, że będziemy mieli dizajn przez duże D, że będziemy mogli chwalić się layoutem, który będzie pionierski. Nie bardzo rozumiem, że uciekamy się w tym wypadku do blichtru i trendów, które wbrew pozorom nie są tu potrzebne. Popatrzmy na to z perspektywy dostępności, mamy 2013 rok, korzystamy z komórek, płacimy nimi, przelewy robimy w kilka sekund, nie chcemy tracić czasu na zastanawianie się czym jest idealny dizajn. Dizajn więc powinien być nienarzucający się, dostępny, prosty i docelowy. Nowy mBank nie jest niczym nowym. Jest nieudolnie dostosowany do dzisiejszej technologii. Ma zachwycać tranzycjami, które są w gruncie rzeczy pierdołami. Funkcja, Panowie, to jest bank, wchodzę i wychodzę. Z zaproponowanej przez sztab Artegence i BRE Banku w 20 minut możemy zrobić layout, który będzie pomniejszony o 50 elementów, idąc w kierunku czytelniejszego przekazu. Oczywiście to tylko przekaz, bo layout nadal zostaje bezwizerunkowy. Światowy dizajn nie potrzebuje od projektantów przegadanych konstrukcji, a jeśli tak to powinny być przegadane z głową.

czytaj:   Zumi udostępniło darmowy kreator map

Kolejna sprawa, weźmy pod uwagę casus google czy facebooka. Nie ma zmian, które są dosłowne, zmienia się funkcja, a dopiero potem layout. Dzisiaj wchodząc na nowy mBank byłbym tylko i wyłącznie wkur*iony, że czegoś nie rozumiem, że coś mi uciekło, że muszę stracić minutę (bardzo ważną minutę) na ocenianie sytuacji co gdzie i jak. Nie czuję tu autonomii banku, który zmienia layout z dnia na dzień. Niestety, to nie jest wymiana drzwi z plastikowych na drewniane. Idealny przykład, który powinien pokazywać jak zmienia się coś na dobre to zmiany miesiącami, krok po kroku, z głową – w głównej mierze dla tych, którzy nie lubią zmian.

W skrócie, liczę, że mBank się opamięta i zacznie myśleć o swoim wizerunku. Liczę też, że mBank się opamięta i wzmocni wartość obsługi i uwag przekazywanych przez klientów takich jak ja. Liczę, że NIE zmieni się prosty i funkcjonalny mBank lite i będzie to podpowiedź do projektowania prostych layoutów dla urządzeń desktopowych. Liczę też, że przestanie przysyłać mi wykazy rat kredytowych w formie papierowej. Liczę, że zacznę postrzegać mBank jako coś dorosłego, mniej izi bardziej pro.