Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Growth hacking w praktyce – case studies

Zapraszamy do drugiej części wywiadu z Wojtkiem Skalskim z Brainly, który opowiedział nam o skutecznych sposobach na growth hacking i przedstawił świetne case studies.

Czy znasz jakieś ciekawe case study z zakresu promowania contentu przez growth hacking?

Pierwszy przykład z Brainly:

Brainly bazuje na pewnej szczególnej formie content marketingu. Uczniowie na całym świecie nie radząc sobie ze swoimi problemami szkolnymi, wpisują je w wyszukiwarkę. Tym samym trafiają po raz pierwszy na strony takie jak brainly.com. Jeżeli zastaną tam satysfakcjonującą – poprawną i wyczerpującą odpowiedź na swoje pytanie to są bardziej skłonni do zaangażowania się w społeczność i powrotu przy następnej okazji.

Jednak nie wszystkie pytania są równie popularne. Niektóre z nich poszukiwane są przez dziesiątki tysięcy uczniów jednego dnia (z powodu zbieżności programów nauczania czy przerabianych lektur), inne natomiast wyłącznie przez osobę, która zadała pytania (ponieważ pochodzą na przykład z prywatnych korepetycji).

Pierwsza grupa pytań ma dla nas strategiczne znaczenie, ponieważ upewnienie się, że posiadają one znakomite odpowiedzi w największej mierze przełoży się na doświadczenie użytkowników, a także na pozycję w wyszukiwarce. Bazując na zasadzie Pareto (20/80), jesteśmy w stanie ograniczonym wysiłkiem maksymalizować efekty.

Drugi bardziej hobbistyczny:

Jakiś czas temu pisaliście o tym, że do robienia content marketingu potrzebne jest nie tylko dopracowanie samej treści – wybranie odpowiedniej formy (tekst, obraz, wideo), stylu, wiadomości itp. ale też uważne przemyślenie dystrybucji – w jaki sposób chcemy dotrzeć do odbiorców. Myślenie o każdym z tych punktów z osobna to jak wykonanie 20% pracy, jeżeli uwzględnimy oba – uzyskujemy 100%.

Świeży przykład z bloga, który prowadzę hobbistycznie od niespełna dwóch miesięcy. Case nie jest być może spektakularny – szczególnie dla bardziej doświadczonych blogerów, czy ludzi prowadzących strony, których liczba odwiedzających przekracza setki tysięcy dziennie, ale moim zdaniem dobrze pokazuje mechanikę budowania wzrostu.

Po obejrzeniu inspirującego przemówienia Bena Horowitza, postanowiłem skondensować jego przesłanie do krótkiego tekstu. Napisałem go, wrzuciłem na bloga i udostępniłem wśród znajomych. Efekt nie był piorunujący – zaledwie kilkadziesiąt wizyt dziennie utrzymujące się przez kilka dni.

Postanowiłem spróbować umieścić ten sam artykuł na Medium z linkowaniem do oryginalnego tekstu. W jeden dzień ponad 240 wizyt, z czego zaledwie kilkadziesiąt odwiedziło bloga – progres, ale bardzo niewielki.

Na Medium znalazłem publikację Startups + Wanderlust + Life Hacking z 45k czytelników. Publikacje to zbiory artykułów, których selekcją zajmuje się właściciel publikacji. Umieszczenie tam artykułu z pewnością znacząco zwiększyłoby jego poczytność, a pośrednio również liczbę odwiedzin na blogu.

Odezwałem się właściciela tej publikacji przez Twittera, sugerując że być może mój artykuł go zainteresuje, bo ewidentnie dotyczy startupów i life hackingu.

Odpowiedź przyszła szybko i artykuł dołączył do publikacji. W ciągu kolejnych kilku dni odwiedziło go ponad 17 tysięcy czytelników, z których blisko 800 udzieliło rekomendacji. Artykuł był kilkaset razy udostępniany na Facebooku, Twitterze i LinkedInie. Przez kilka dni była wsród pięciu najpopularniejszych tresci na Medium. Blogowi przyniosło to około tysiąca wizyt i kilkadziesiąt subskrypcji.

Jak widać ograniczenie się do samego napisania tekstu i publikacji na blogu to dopiero początek drogi. Dopiero dystrybucja połaczona z właściwą treścią ujawniają pełen potencjał.

Co jest istotne przy tworzeniu strategii growth hacking?

Strategicznie należy naszkicować szereg hipotez, których prawdziwość może zapewnić powodzenie naszemu przedsięwzięciu. Hipotezy mogą dotyczyć grup użytkowników, wagi ich problemów, skuteczności rozwiązań czy kanałów akwizycji. Następnie systematycznie je testować.

Najważniejsze to próbować, mierzyć i wyciągać wnioski. Wybieramy najbardziej obiecujące techniki, iterujemy (tzn. sprawdzamy kilka wariacji rozwiązania) i podejmujemy decyzję – działa i należy to kontynuować, czy też trzeba odpuścić i spróbować czegoś innego.

Nie należy zakładać zbyt wiele, raczej mieć otwarty umysł i pokorę wobec faktów. Najcenniejsze lekcje zdobywa się w boju, a nie studiując podręczniki czy kreśląc plany, bazujące na chwiejnych założeniach.

Jaki najczęściej błąd popełnia się tworząc strategię growth hackingową?

Błędów popełnia się bardzo wiele, trudno się uczyć w inny sposób. Poważne problemy to chociażby: przekręcanie faktów na własną korzyść i brak obiektywizmu, przeświadczenie o własnej nieomylności (kiedy wydaje nam się, że doskonale wiemy, czego chcą użytkownicy i jak zareagują na daną zmianę), ale też przesadne skupianie się na detalach, czy to w analityce czy optymalizacji.

Popełnianie błędów nie jest problemem, o ile wyciągamy z nich wnioski i nie popełniamy ich ponownie. A przynajmniej popełniamy je rzadziej i z postanowieniem poprawy 🙂

Co poradziłbyś osobom, które chciałyby dowiedzieć się czegoś więcej o growth hackingu i zacząć korzystać z tej formy promocji/reklamy? Od czego zacząć? Co czytać?

Przede wszystkim polecam próbować – tworzyć własne projekty i testować różne techniki w boju. Na początek warto zapoznać się z metodologią Lean Startup opisaną w kilku świetnych książkach (Eric Ries, Steve Blank, Alexander Osterwalder). Następnie zapoznać się z konkretniejszymi przykładami z poszczególnych dziedzin (SEO, linkbuilding, social media, mobile) prezentowanymi w internetowych tutorialach, na blogach i forach (Quicksprout, Moz, Backlinko, growthhackers.com, Quora). Dużo daje praca w startupie – pozwala odróżnić rzeczy istotne – przynoszące autentyczną wartość, od tych które tylko pozorują. Warto też studiować historie udanych startupów i rozmawiać z ludźmi, którzy je prowadzą. Dla mojego rozwoju świetnym doświadczeniem były spotkania z Michałem Borkowskim (Brainly), Dawidem Piaskowskim (Booklikes), Vincentem Vergonjeanne (EVERYDAYiPLAY) czy Kamilem Stanuchem (Sigmapoint, Nearbox, KoalaMetrics).

Co Cię inspiruje na codzień?

Za dużo tego, żeby tutaj wymieniać 🙂

Rozmawialiśmy z Wojtkiem Skalskim, obecnie Head of International Growth, odpowiedzialnym za międzynarodowy rozwój portali grupy Brainly. Wcześniej zaangażowany w poszerzanie zasięgu Brainly na rynku amerykańskim i polskim, a także rozwój produktu. Poprzednio pracował m.in. w Akamai, PMR, YPI Consulting i Jade Poland. Autor bloga wojtekskalski.com.

Brainly to największa na świecie grupa społecznościowych platform edukacyjnych, w skali miesiąca przyciągająca ponad 40 milionów unikalnych użytkowników z całego świata. Dwanaście wersji językowych Brainly (wśród nich anglojęzyczne brainly.com i polskie zadane.pl) działa na terenie ponad 35 państw.

[podobne_growth hacking]