Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Jak działać w social media. 3 rzeczy, których nauczycie się od… trenerki fitness

Jeszcze rok temu dla większości była anonimowa, ale dziś jest na ustach wszystkich. Trenerka Ewa Chodakowska stała się guru nie tylko w dziedzinie fitnessu, ale warto też zwrócić uwagę w jak efektywny sposób prowadzi działania społecznościowe. Jej profil na Facebooku polubiło już blisko 400 tysięcy fanów, a ona sama nieustannie dba, by czuli się zmotywowani i wyjątkowi.

źródło: facebook/chodakowskaewa
źródło: facebook/chodakowskaewa

1. Społeczność ma siłę

Ponad 370 tysięcy fanów na Facebooku, nawet kilkanaście tysięcy lajków pod postami i blisko 100 komentarzy pod każdym z nich – te liczby pokazują talent Chodakowskiej do budowania wokół siebie fanowskiej społeczności. Trenerka fitness przez lata pracująca w Anglii i Grecji wróciła do Polski i robi zawrotną karierę, którą świetnie odzwierciedla jej profil. Choć często określana jest mianem trenerki celebrytów, ona sama woli być nazywana „trenerką całej Polski”, a jej profil na Facebooku jest skierowany właśnie do „zwykłych” fanek jej ćwiczeń. Dziewczyny chętnie dzielą się postępami i publikują zdjęcia „przed” i „po” zastosowaniu się do rad trenerki, a Chodakowska nieustannie dopinguje je do działania, używając niezwykle emocjonalnego i entuzjastycznego języka: „Serca Drogie!! Odstawcie na bok bzdury.. Nie traćcie energii na absurdy!! Nie karmcie się marnością.. NIe przypisujcie błahostkom statusu PROBLEMU!!!”,  „Cieszcie się z rzeczy prostych .. z rzeczy oczywistych!!!”,  „Jesteś zdrowa.. sprawna.. masz kontrolę nad swoim życiem.. masz wybór wybieraj dobrze i świadomie!!!”, „Walcz o lepsze jutro, każdego dnia.. znajdź dla siebie czas.. dbaj o siebie.. I MOTYWUJ INNYCH DO ZMIAN NA LEPSZE”.

To tylko kilka przykładów z wielu postów trenerki, którym tradycyjnie towarzyszy mnóstwo emotikonów w kształcie serc i uśmiechniętych buziek. Chodakowska dba, by jej fanki czuły się dopieszczone i często zwraca się do nich zdrobniale. Mottem profilu jest slogan z reklamy marki Adidas, której ambasadorką jest trenerka – all in for my girls, a w postach zwraca się do czytelniczek per „kochane”, „duszki” czy „serduszka” i okazuje swoją sympatię lejąc miód na ich serca : „Swój wolny czas oddaję Wam spędzam go na niekończących się rozmowach z Wami Nadajecie sens mojej pracy i pozwalacie mi się realizować. Co więcej, ROZPIESZCZACIE MNIE NA KAŻDYM KROKU”

Każdy taki post powoduje prawdziwą lawinę komentarzy, w których fanki prześcigają się w komplementowaniu Chodakowskiej. Z postów dowiadujemy się również, że słowa entuzjazmu płyną nie tylko z profilu, ale także z maili, których fragmenty od czasu do czasu są publikowane na stronie. Większość z nich jest entuzjastycznym, pełnym ciepłych słów podziękowaniem za inspirowanie do bycia lepszym i zdrowszym człowiekiem.

Pod względem umiejętności budowy społeczności Ewa Chodakowska ma wiele wspólnego z Lady Gagą, wokół której gromadzi się grupa fanów „Little Monsters”. „Potworki” aktywnie udzielają się na profilu, uczestniczą w koncertach i kupują gadżety sygnowane pseudonimem gwiazdy. Specjalnie z myślą o swoich fanach piosenkarka stworzyła zamknięty serwis społecznościowy, na którym „Little Monsters” mogą dyskutować o niej we własnym gronie. Ciekawe, czy Chodakowska posunie się do takiego kroku. Na razie jej „duszki”, które komentują każdy post, biegają na otwarte treningi i chętnie kupują książkę o wiele mówiącym tytule „Zmień swoje życie z Ewą Chodakowską”.

2. Konsekwencja popłaca

Ewa Chodakowska na swoim Facebooku wykazuje konsekwencję godną jejtreningów. Profil jest bardzo spójny i uzupełniany na bieżąco – każdego dnia pojawia się około 3 postów bez wątpienia wstawianych przez samą trenerkę. Chodakowska kładzie nacisk na motywowanie oraz informowanie o wydarzeniach z jej życia bądź z jej udziałem, w których chętni mogą uczestniczyć bezpłatnie. Reklama filmów i książki z ćwiczeniami została zepchnięta na margines, co zwiększa jej wiarygodność w oczach fanów.Posty Chodakowskiej można podzielić na trzy kategorie. Pierwsza to informacje i zdjęcia ilustrujące sprawy bieżące zarówno z życia osobistego jak i zawodowego trenerki – relacje z treningów, sesji czy czasu spędzanego z mężem.

Druga to posty motywacyjne, w których Chodakowska zachęca dziewczyny do pracy nad sylwetką, publikując dopingujące teksty, cytaty oraz listy od entuzjastycznych fanek. Trzecią kategorią są metamorfozy. Chodakowska zachęca dziewczyny do przesyłania jej zdjęć pokazujących jak wyglądały przed i po zakończeniu treningów. Spośród nich Chodakowska wybiera i nagradza najlepsze przemiany.Spójny jest nie tylko sposób, ale również styl prowadzenia profilu. Trenerka jest bardzo entuzjastyczna, każdy jej post jest obliczony na to, by nieść pozytywny przekaz i zarażać entuzjazmem i radością życia.

3. Zaangażowanie to klucz do sukcesu

Profil Ewy Chodakowskiej na Facebooku jest dowodem na to, że w mediach społecznościowych zaangażowanie przełoży się na bardzo konkretne korzyści wizerunkowe. Właśnie dzięki niemu trenerka zbudowała wokół siebie lojalną społeczność fanów (żeby nie powiedzieć: wyznawców), będących potencjalnymi odbiorcami jej usług i klientami sklepów, w których sprzedawane są jej książka i filmy.Profil zdobył tak dużą popularność, ponieważ jej zaangażowanie nie jest nakierowane na promocję usług i produktów, ale budowanie relacji i motywowanie fanów do pracy.

Chodakowska odpowiada na komentarze oraz zawsze chwali i podnosi na duchu, dzięki czemu zdobywa kolejnych fanów i punkty na skali popularności, której większość gwiazd (ponieważ w takiej kategorii trzeba ją postrzegać) może jej jedynie zazdrościć.Fani widzą, że trenerka daje z siebie wiele i z chęcią się odwdzięczają. Jej książka od kilku tygodni ma status bestsellera i z pewnością szybko nie utraci tej pozycji, a publiczne treningi, które organizuje Chodakowska cieszą się ogromną popularnością.

Jacek Mossakowski, Social Media Consultant z Think Kong powiedział nam, dzięki czemu trenerka odniosła taki sukces w social media:

Nie ma uniwersalnego sposobu na stworzenie i zaktywizowanie społeczności, tak samo jak nie ma uniwersalnego sposobu na sukces. Jeśli chodzi o komunikację Ewy Chodakowskiej na Facebooku, to nie można jej rozpatrywać w oderwaniu od innych działań. Z tego, co się dowiedziałem, jest ona uznaną przez rzesze zadowolonych dziewczyn trenerką fitness. Jej obeność w telewizji zapewniła jej rozpoznawalność daleko wykraczającą poza Warszawę, która jest jej „centrum działania”. No i dopiero w tym momencie pojawia się Facebook, który też jest pewnego rodzaju fenomenem. Dużo fanów – ponad 300k, bardzo duże zaangażowanie – ostatnie posty angażują około 1% wszystkich fanów każdy, bardzo pozytywny feedback.

Co pozwoliło Ewie tutaj odnieść sukces? Jest to cały splot okoliczności:

– wcześniej zbudowana renoma,
– duża rozpoznawalność w grupie docelowej dzięki występom w telewizji,
– oparcie komunikacji na emocjach,
– autentyczność!

Ewa Chodakowska nie powierzyła prowadzenia profilu zewnętrznej firmie. Robi to sama, dzięki czemu jej dialog z fanami jest autentyczny. Jej facebookowe fanki czują, że rozmawiają osobiście z celebrytką, która daje im poczuć, że te rozmowy są dla niej ważne. Odbywa się tam prawdziwy dialog, który jest esencją komunikacji w mediach społecznościowych. Moim zdaniem w tym wypadku tutaj tkwi tajemnica sukcesu tego profilu.


Zapytaliśmy też Pawła Tkaczyka o to, co przyciąga kolejne fanki do Ewy Chodakowskiej:

Moim zdaniem jest to silna marka osobista. Pytanie, co rozumiemy przez „silna marka osobista”? Ja używam następującej definicji: masz silną markę osobistą, jeśli duża grupa osób jest w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, w czym możesz im pomóc. W przypadku Ewy Chodakowskiej jest dokładnie tak – pomaga ludziom (konkretniej: dziewczynom) w zrzuceniu zbędnych kilogramów. Każdy, kto zostanie zapytany, „do czego służy” marka Ewa Chodakowska, nie będzie miał wątpliwości. Kolejna sprawa, ubiera to zrzucanie kilogramów w fajną metaforę – bardzo często mówi o szczęściu, hormonach szczęścia, endorfinach. W szerszym ujęciu nie tylko pomaga w ćwiczeniach ale także w… byciu szczęśliwą. Analogia z Lady Gagą jest jak najbardziej na miejscu.

Co jest ważne w budowaniu własnej marki, tak, żeby inni uznali ją za wiarygodną?

Uch, to dość skomplikowane pytanie. Kluczem w przypadku Chodakowskiej są, moim zdaniem, dwie rzeczy. Po pierwsze coś, co nazywamy live the brand, czyli nie tylko mówienie o tym, co trzeba zrobić, ale także robienie tego. Chodakowska wygląda świetnie, jest pełna energii i szczęśliwa – dzieli się tym szczęściem, pisze o swoim życiu osobistym, narzeczonym itp. Postaw to w kontraście np. do ludzi, którzy mówią Ci, jak zarabiać miliony ale sami tych milionów nie mają.

Druga rzecz to dawanie jej odbiorcom konkretnych wzorców. Chodakowska nie chowa się ze swoim życiem prywatnym, więc – na zasadzie wzajemności – jej „dziewczyny” ufają jej na tyle, by wysłać zdjęcia przed i po treningu. Chodakowska też świetnie buduje społeczność. Dziewczyna jest pewna, że otrzyma informację zwrotną czy kopa motywacyjnego nie tylko od trenerki ale także od innych, podobnych do niej, które wspierają się nawzajem.

To czy profil Ewy Chodakowskiej na Facebooku jest wyłącznie wynikiem jej pracy i pomysłu, czy też owocem podpowiedzi specjalistów zapewne pozostanie tajemnicą, ale jedno jest pewne – wielu Social Media Managerom przydałby się społecznościowy trening w stylu Chodakowskiej.

One Ping

  1. Pingback: