Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Minimalistyczne opakowania a sprzedaż

Pamiętacie projekt Mehmeta Gozetlika z 2010 roku (tak, ma już 7 lat) „Minimalist effect in a maximalist market? Designer przedstawił tam po 3 opakowania znanych produktów, gdzie:

  • pierwsze jest oryginalnym opakowaniem
  • drugie uproszczonym
  • trzecie minimalistycznym.

Projekt był zjawiskowy i z miejsca zyskał ogromną popularność. Nam też się bardzo podobał. Wyglądało na to, że wszystkie marki powinny z miejsca zacząć drukować opakowania w wersji minimalistycznej, które tak się nam podobają. NAM – to znaczy branży marketingowej.

 

Wtedy nikt jeszcze nie pomyślał, że warto zapytać o zdanie najbardziej zainteresowanych, czyli klientów…

O konsumencki insight pokusiła się właśnie agencja askattest.com, która zapytała 500 klientów, który produkt by kupili.

250 osobom z grupy zaprezentowano zdjęcia opakowań, gdzie minimalistyczny produkt znajdował się po prawej stronie. Oto wyniki:

 

Kolejnym 250 osobom przedstawiono kartę z produktami, gdzie minimalistyczne opakowanie znajdowało się po lewej stronie, a oryginał po prawej.

Klienci zdecydowanie wybraliby oryginalne opakowania.

Przypominamy też ciekawy case z opakowaniem soku pomarańczowego, który po zmianie designu po prostu przestał być kupowany przez klientów.

5 Comments

Leave a Reply
  1. Mam pewne uwagi do artykułu.
    Oczywiście, faktem może być to, że ludzie bardziej lubią opakowania tradycyjne, niż minimalistyczne ALE: może to zależeć od tego, że zamieszczone przykłady produktów są już znane konsumentom i dlatego własnie wybierali te, które wersje istnieją na rynku od dłuższego czasu. Jest to wynik działania efektu czystej ekspozycji – lubimy bardziej rzeczy, które częściej widzimy. Być może jeśli na rynku przez dłuższy czas obecna byłaby Nuttela z minimalistycznym brandigiem, wtedy może konsumenci wybieraliby właśnie tę wersje.
    Warto byłoby przeprowadzić badanie na brandach nieznanych konsumentom.

  2. Szklane opakowania z minimalistyczną etykietą wyglądają nieźle, są praktyczne, tylko wymagałyby zmiany tła na sklepowych półkach żeby uwydatnić jasny napis. 🙂
    Kolorowe pudełka z takim prostym napisem wyglądają zazwyczaj słabo, logo nie jest uwydatnione i wyobraź sobie 10 brązowych torebek z kawą różniących się głównie odcieniem brązu.

    • opakowania minimalistyczne są PIĘKNE. ale oczywiście nieakceptowalne dla marketingowców, bo nie pozwalają na wpychanie ulepszaczy wizualnych, mających zachęcić do kupowania. prawdopodobnie ludzie zaczęliby kupować z polecenia lub to, co po prostu BARDZO LUBIĄ, a nie co „wypada mieć”, żeby się pochwalić.

      • hej, pewnie że są piękne, ale nad opakowaniami minimalistycznymi, które teraz są na półkach też stoi sztab marketingowców 🙂

  3. Tak. Jasne. Świetna obserwacja obrazująca jak pionierski jest Mehmet Gezelik oraz cała reszta minimalizersów tego, co wcześniej było w danej identyfikacji bogate i kwieciste. Normalnie wow. Eureka tysiąc. Tak trudno odkryć. że to do stare i znane, ale zrobione na nowo i „na mało” się po prostu przyjmie? Fonty, logotypy i ich proporcje, które od dawna są wgrane w umysły i na swój sposób „kochane”, są tu powyżej 5 razy przystępniejsze dla percepcji. Masz telefon z fioletową, gumową obudową z wzorami z boku i ilustracją panoramy Nowego Jorku -zajebiście….ale do czasu…. kiedy zdejmiesz tę obudowę i zobaczysz jak zajebistą linię ma Twój telefon bez tego gówna i jaki jest teraz piękny i poręczny. A jak po pięciu latach zdejmiesz zajebisty spojler ze swojej używanej Supry, to okaże się ma zajebisty tyłek bez tego. Świetny projekt, na zasadzie „spójrzcie, może udowodnimy coś oczywistego?”. Mam nadzieję, że Gezelik za swoją „Eurekę” czyli za „sprzedanie drewna drwalowi” zarobił jakąś kasę lub zdobył uznanie i cieszę się jego radością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *