Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

O marketingu aplikacji mobilnych rozmawiamy z agencją Byss

O tym, jak jedna z czołowych agencji interaktywnych zainteresowała się aplikacjami mobilnymi, skąd pomysł na insta appki oraz jak wygląda marketing aplikacji mobilnych rozmawialiśmy z agencją interaktywną BYSS.

Redakcja AdMonkey: Jak to się stało, że jedna z czołowych agencji interaktywnych zainteresowała się aplikacjami mobilnymi? I dodatkowe pytanie – czy jeszcze jesteście agencją interaktywną, czy już tylko odcinacie kupony z aplikacji? 😉

Byss: Byss to pełnokrwista, prężnie działająca agencja interaktywna. Obsługujemy między innymi większość marek należących do PZ Cussons (E, Luksja, Carex, Original Source) oraz KROSS – rowerowego giganta rodem z Polski. Współpracujemy z Carlsberg Polska S.A. Współtworzyliśmy od strony graficznej i funkcjonalnej, mobilną aplikację IKO dla PKO Bank Polski. W zeszłym tygodniu ruszyła „Fair Play Bank – Geneza”, intrygująca ekonomiczna gra on-line dla młodzieży, przygotowana przez nas dla Spółdzielczej Grupy Bankowej. Tworzymy też internetowe konkursy dla Cyfrowego Polsatu, m.in. dla MTV Polska.

Zdecydowanie nie możemy narzekać na brak zleceń. Co ciekawe, coraz częściej nasza praca wychodzi poza Internet – świadczą o tym np. projekty reklam prasowych dla żeli pod prysznic Original Source, a także kreacje outdoorowe oraz drukowane katalogi produktów i akcesoriów, które opracowujemy dla marki KROSS.

Pomysł bliźniaczej firmy ByssMobile, dedykowanej tworzeniu aplikacji i gier na smartfony oraz tablety, był naturalną konsekwencją naszej fascynacji świeżymi technologiami i ich rosnącymi możliwościami. Jej prapoczątki to tworzone ponad dekadę temu biorytmy i proste gry na ówczesne, mało jeszcze potrafiące telefony komórkowe. Brak zainteresowania tymi pracami był dla nas wyraźnym sygnałem, że w Polsce jest jeszcze na coś takiego za wcześnie.

W 2007 roku pojawił się iPhone, rok później Apple uruchomiło AppStore. Pojawienie się internetowego sklepu, w którym mogliśmy zaprezentować światu nasze mobilne pomysły, było argumentem, który ostatecznie przekonał nas do oficjalnego uruchomienia ByssMobile. Zaczynaliśmy od żeglarskiej gry „Carribean Racing” oraz wirtualnie „malującej” twarze aplikacji Flag Face.

Stworzona przez ByssMobile na iPady prezentacja „US Cities Historic Panoramic Views”, była polecana w iTunes ze względu na swoje edukacyjne walory.Kolejnym krokiem były „apki” z grupy „Insta”: Instaweather, Instaplace i smakowity Instafood.

Aplikacja Instafood

Instaweather to aplikacja popularna w wielu, mniej i bardziej egzotycznych, rejonach świata: jest numerem jeden we Włoszech, Holandii, krajach skandynawskich, ale też Tajlandii, Malezji, Indonezji. Do końca sierpnia bieżącego roku, wykonano za jej pomocą prawie dziewiętnaście milionów zdjęć.
Dla Nike Taiwan przygotowaliśmy specjalny zestaw lifestylowych „skórek” do Instaweather: http://iapp.com.tw/2013/08/nike-app/. Z podobnymi zapytaniami zgłaszają się do nas inne znane brandy, które chcą dotrzeć do konsumentów także poprzez dedykowane ich aktywnościom zestawy grafik do naszych aplikacji.

Warto tu dodać, że Instaweather używany jest przez licznych celebrytów: słynnego piłkarza Fabio Cannavaro, duńskiego żużlowca Nickiego Pedersena, włoską modelkę i gwiazdę telewizji Cristinę Chiabotto, niemieckiego milionera i filantropa Thomasa Kramera, pochodzącą z Bahamów Miss World De’Andrę Bannister oraz szereg gwiazd ekranu i estrady z Azji i Ameryki Łacińskiej. Wielkim fanem tej aplikacji i jednym z meteorologów, z którymi współpracujemy przy dalszym rozwoju Instaweather, jest znany prezenter pogody z USA – Mike Favetta.

Ciekawostką dotyczącą Instaplace jest fakt, że specjaliści od promocji z hollywoodzkiej wytwórni Paramount Pictures, dostrzegli w niej potencjał jako narzędzia wspierającego kampanię, towarzyszącą premierze filmu „World War Z” z Bradem Pittem w roli głównej. Szybko doszliśmy do porozumienia, błyskawicznie powstała seria „skórek” w stylistyce filmu, cała akcja okazała się wielkim sukcesem.
Instaplace Pro był także promowany w reklamach sieci Play, jako jedna z aplikacji „za grosz”.

Redakcja AdMonkey: Skąd pomysł (swoją drogą świetny) na insta appki? Zrobiliście te aplikacje, kiedy jeszcze nie było w Polsce „szału” na Instagram. Rozumiem, że te aplikacje były skierowane do globalnego klienta?

Byss: Skąd pomysł? Byss to gromada nerdów i geeków, jedni z wypiekami na twarzy śledzą oraz testują wszelkie nowinki sprzętowe, gry i aplikacje, drudzy godzinami mogą dyskutować na temat zmian, jakie rozwój technologii wywołuje w codziennym życiu. Jesteśmy wyczuleni na potrzeby użytkowników, pilnie obserwujemy aktualne światowe trendy. Stale próbujemy je zresztą wyprzedzać i kreować, na bardzo konkurencyjnym rynku aplikacji mobilnych, to fundamentalna sprawa. Popularność produktów ByssMobile najlepiej zresztą potwierdza, że warto było odrobinę zaryzykować, wyjść przed szereg z odważnym pomysłem, posłuchać intuicji. Rzecz jasna nie spoczywamy na laurach – mamy tyle nowych pomysłów, że nie starcza nam „mocy przerobowych”, by je wszystkie realizować.

Co do grupy docelowej: Internet i rozwiązania mobilne są z założenia globalne. Zamykanie się z tego typu ofertą na lokalnym podwórku nie ma sensu, zwłaszcza, że sprzedaż aplikacji mobilnych w Polsce wciąż utrzymuje się na niskim poziomie. W porównaniu do innych, niekoniecznie bardziej rozwiniętych krajów, nasz lokalny rynek wypada bardzo blado.

Redakcja AdMonkey: Co zrobić, żeby aplikacja „zaskoczyła”? Jak przekonać użytkowników, że warto z niej korzystać? Jak wygląda marketing aplikacji mobilnych?

Byss:Nie ma jednej, sprawdzonej recepty, która zawsze „bez pudła” zadziała. Przez cztery lata działalności ByssMobile zdobyliśmy sporo unikalnej wiedzy i doświadczenia. Ponad trzydzieści trzy miliony użytkowników naszych aplikacji, to efekt wykorzystania jej w praktyce.

Ciągle dowiadujemy się nowych rzeczy, dzięki którym zmienia się nasze widzenie młodego, stale ewoluującego rynku aplikacji na smartfony i tablety. Podzielimy się tym „know-how”, gdy będziemy już ekscentrycznymi milionerami na emeryturze 😉 Wtedy nadejdzie też czas na występy na konferencjach, a może nawet stworzenie książki o naszej wielkiej przygodzie z technologiami mobilnymi;)