Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Okiem Eksperta: Rozszerzenia reklam w AdWords – warto czy nie warto?

Jako specjaliści od AdWords wciąż szukamy sposobów na poprawienie wyników kampanii, między innymi poprzez dodawanie do nich rozszerzeń. Google dość solidnie rozwinął możliwości w tej dziedzinie i choć wciąż nie wszystkie są dostępne w Polsce, jesteśmy w stanie urozmaicić nasze reklamy o wiele dodatkowych informacji. Detale o produktach, o możliwościach kontaktu czy o samej firmie z pewnością pozytywnie wpływają na decyzje zakupowe internautów.
Abstrahując od samych treści umieszczonych w rozszerzeniach reklam warto pamiętać o kwestii technicznej – dzięki dodatkowym wierszom reklama zajmuje więcej miejsca w wynikach wyszukiwania. Dziś, kiedy często zdarza się, że liczba wyników AdWords niemal zrównuje się z liczbą wyników organicznych trzeba „rozpychać się łokciami”, by przez te kilka sekund, w czasie których użytkownik decyduje w co kliknąć, wybić się przed szereg.

Którą reklamę poniżej zauważylibyście szybciej?

VS

 

Wszyscy się chyba zgodzimy, że w ogólnym rozrachunku rozszerzenia reklam są dobrym rozwiązaniem. Lepszy współczynnik konwersji, CTR, niższy koszt klika, więcej konwersji. Co jednak jest najbardziej skuteczne? Jak ze zwykłej „reklamy-konia” zrobić „kolorowego jednorożca”?

Myślę, że zależy to od kampanii i jej celów. Prowadząc różne działania w AdWords wyrobiłam sobie opinię w kwestii przydatności każdego z nich i mam swoje ulubione. Co polecam, a czego nie i dlaczego?

Rozszerzenia cen

W mojej opinii absolutnie doskonałe dla witryn posiadających różnorodną ofertę – czy to mieszkań, czy pokoi hotelowych, czy też obuwia. Pozwala na pokazanie nie tylko ciekawych czy priorytetowych dla nas produktów, ale posiada też inną zaletę. Zajmuje bardzo dużo miejsca jak na rozszerzenie, chociaż ostatnio częściej wyświetla się w wersji zwiniętej, nad czym ubolewam.

 

Rozszerzenia linków do podstron

Stare, dobre rozszerzenia, które nierzadko traktujemy po macoszemu. A szkoda. Dzięki temu, że linkujemy do różnych miejsc mamy wiele wersów tekstu do zagospodarowania, które możemy potraktować jak dodatkowe reklamy. W tym wypadku ważne jest, aby pamiętać, że nie każde rozszerzenie będzie pasować do każdej reklamy. Warto więc korzystać z ustawień na grupę reklam, zamiast poziomu kampanii.

Objaśnienia i rozszerzenia informacji w witrynie

Oba typy nie są klikalne, jednak spełniają istotne funkcje – dostarczają dodatkowych informacji użytkownikowi, jak również zajmują dwie dodatkowe linijki reklamy, co bez wątpienia poprawia jej widoczność.

Rozszerzenia lokalizacji, godziny otwarcia i numer telefonu

Wobec tego typu rozszerzeń mam dość mieszane uczucia. W dobie dokładnych estymacji dla każdej kampanii, gdzie naszym głównym zadaniem jest dostarczanie do strony klienta nie klików, a konwersji, dodanie informacji pozwalających na inny typ kontaktu niż za pośrednictwem strony jest jednocześnie zgodą na utratę części wypracowanych efektów. Z drugiej jednak strony, patrząc z perspektywy użytkownika, takie podejście daje mu wybór, bo być może dużo chętniej zadzwoni do firmy. Wizerunkowo więc możemy postrzegać to rozszerzenie jako pozytywne.

Rozszerzenia automatyczne

Ten typ rozszerzeń to absolutnie kwintesencja wszystkiego, co złe. Korzystanie z nich w swoich kampaniach mogę porównać do chodzenia po dziurawym pomoście z zawiązanymi oczami. „Raz na dziesięć” wyświetlają się w kuriozalny sposób, który dość mocno odbiega od prawdy. Po prostu tego nie róbcie – dla własnego i klienta dobra!

Podsumowując, rozszerzenia to przydatna rzecz, zarówno wizerunkowo, jak i sprzedażowo. Warto z nich korzystać i tworzyć rzeczy ciekawe, trzeba jednak pamiętać, że przesada w każdą stronę przynosi negatywne efekty. Działajmy więc z głową!

 

 

Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *