Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Najczęstsze błędy w e-commerce, czyli dlaczego sklep internetowy nie sprzedaje?

błędy w e-commerce

Handel internetowy z roku na rok notuje wysokie wzrosty. Coraz więcej osób preferuje tę formę robienia zakupów ze względu na wygodę i oszczędność czasu. Choć sama branża e-commerce ma się dziś doskonale, warto mieć na uwadze, że wraz ze wzrostem konkurencji, oczekiwania konsumentów także szybują w górę. Co za tym idzie, wszelkie niedociągnięcia mogą bardzo łatwo przekreślić skuteczność naszego biznesu. Jak się przed nimi uchronić? Eksperci agencji performance marketingowej Intredo przedstawiają listę dziesięciu, najczęściej spotykanych błędów, które mają wpływ na konwersje sklepu online.

  1. Nieatrakcyjna wizualnie strona

Wygląd sklepu internetowego jest pierwszym doświadczeniem, z jakim ma do czynienia potencjalny klient. Nawet, jeśli wydaje nam się, że asortyment sklepu jest w sprzedaży internetowej najważniejszy i sam się obroni, to przy obecnej konkurencji, wygrywa sklep, który przedstawia swoje produkty w nowoczesnej, przejrzystej i przyjemnej dla oka formie. Przestarzały design, zła kolorystyka, fatalna jakość zdjęć, ogromne połacie litego tekstu z drobną, nieczytelną czcionką… To wszystko skutecznie psuje doświadczenie zakupowe klientów. Oczy odbiorcy muszą płynnie, swobodnie i z zaciekawieniem podróżować po stronie.

  1. Ignorowanie istotnych aspektów UX

Na równi z estetyką znaczenie ma także praktyczna funkcjonalność strony. User Experience, czyli to, w jaki sposób użytkownik „doświadcza” danej witryny ma wpływ na jego decyzje zakupowe. Strona musi być przyjazna każdemu użytkownikowi, niezależnie od wieku
i kompetencji cyfrowych. Obsługa wszelkich narzędzi na stronie powinna być prosta
i sprawna, a jednak mnóstwo sklepów ma z tym problemy. Nieintuicyjna nawigacja, trudność w znalezieniu podstawowych informacji (kontakt z obsługą sklepu, ceny, rodzaje płatności i dostawy, regulamin zwrotów itp.), skomplikowane lub problematyczne formularze – to tylko niektóre z barier zakupowych, skutecznie burzących potencjał sklepu online.

  1. Brak elementów wzbudzających zaufanie

Dla bardziej świadomych użytkowników brak zielonej kłódki przy adresie URL może być wręcz niedopuszczalny. Brak certyfikatu SSL i zabezpieczenia strony protokołem HTTPS to poważny błąd, nie tylko ze względu na niepokojący komunikat o niebezpiecznej witrynie, ale także ze względu na gorsze traktowanie takiej strony przez algorytmy Google. Eksperci Intredo zaznaczają, że znacznikami zaufania są także: dostępna i klarowna informacja dotycząca regulaminu sklepu, kontaktu z jego obsługą, zasady rządzące procesem reklamacji i zwrotów, różnorodne formy płatności za towar oraz sposoby dostawy. 

  1. Niskiej jakości treści i niedbałe opisy produktów

Nikt nie lubi kupować kota w worku. To niestety pięta achillesowa wielu sklepów internetowych. Zdawkowy opis oraz brak podstawowych i istotnych, z punktu widzenia klienta, informacji potrafią zdyskwalifikować zakupy w danym miejscu. W przypadku kosmetyków częstym zabiegiem jest przeklejanie opisu produktu od innych sprzedawców, brak (aktualnego) składu (jest on niezbędny choćby ze względu na alergie i nadwrażliwości skórne, ale również rosnącą świadomość konsumencką), brak daty produkcji lub zdatności do użytkowania. W przypadku ubrań problematyczny jest brak składu gatunkowego materiału, a w przypadku butów – brak tabeli rozmiarów konkretnego modelu i producenta. Unikalne, wartościowe opisy i wyraźne, dokładne zdjęcia pozwalają znacząco zwiększyć sprzedaż, niezależnie od branży.

  1. RWD, czyli Reponsive Web Design

Co najmniej jedna trzecia, a w niektórych krajach nawet 60% konsumentów, korzysta z zakupów online za pośrednictwem smartfonów i tabletów. Właśnie dlatego, niedostosowanie widoku strony pod urządzenia mobilne może skutecznie zrażać sporą część klientów i pozbawiać nas potencjalnego zysku. Responsywny design strony powinien być w dzisiejszych czasach domyślnym standardem, a nie opcją.

  1. „Przekombinowana” i długo ładująca się strona

Nowoczesne strony z podpiętymi blogami, wtyczkami społecznościowymi, pełne zdjęć, video oraz animacji w bardzo wysokiej rozdzielczości są niewątpliwie atrakcyjnym doświadczeniem wizualnym, ale warto mieć na uwadze, że mogą one utrudniać i spowalniać wyświetlanie się strony. Co więcej, nie każdy odbiorca pozytywnie odbierze nadmierną ilość wyskakujących okienek (filmy, animacje, live czat, promocje, newsletter).

  1. Zniechęcający proces zakupowy

Jaka jest najczęstsza przyczyna zjawiska tzw. porzuconych koszyków? Brak przejrzystych zasad transakcji na wczesnym etapie (m.in. polityki zwrotów), ubogi wybór rodzajów płatności i sposobów dostawy, zbyt obszerny i nieprzemyślany formularz zamówienia, wymagający od kupującego podania zupełnie zbędnych informacji (gmina, powiat, płeć, data urodzenia itp.), konieczność zakładania konta w sklepie, a także ukryte koszty (np. prowizje od płatności). Dobrze jest zadbać także o to, aby koszyk niezdecydowanego klienta się nie resetował i dyskretnie przypomnieć mu (np. e-mailem) o niezrealizowanym zakupie (remarketing).

  1. Brak opinii o sklepie lub obecność negatywnych komentarzy

Wielu konsumentów sprawdza przed zakupem opinie o danym sklepie, tym bardziej, jeśli wzbudza on jakiekolwiek wątpliwości – np. ma słabej jakości zdjęcia, braki w zakresie opisu produktów, brak przejrzystości informacji, czy bezproblemowego kontaktu z obsługą. Wiarygodność to podstawa. Warto dbać o pozytywny feedback od obecnych klientów, oferując nienaganną obsługę procesu zakupowego (m.in. informowanie poprzez e-mail czy sms o każdym kolejnym etapie zamówienia, jak podziękowanie za płatność, przyjęcie zamówienia do realizacji, pakowanie, nadanie przesyłki i podanie numeru listu przewozowego), ale także zachęcając klientów do wystawienia opinii – np. oferując drobny rabat na następne zakupy w sklepie. Jeśli z kolei pojawią się negatywne opinie, warto odnieść się do nich rzeczowo, uprzejmie i z empatią. 

  1. Brak szybkich płatności i różnych opcji dostawy

O ile przestarzały design nie wszystkim konsumentom przeszkadza, o tyle konieczność wykonania tzw. przelewu tradycyjnego, brak różnorodnych sposobów płatności (takich jak szybkie przelewy, płatność kartą, płatność za pobraniem) oraz mały wybór rodzajów dostawy (np. wyłącznie za pośrednictwem poczty lub firmy kurierskiej o bardzo złej renomie) mogą przekreślić zakupy dla wielu potencjalnych klientów. Warto także wspomnieć o racjonalnych cenach za dostawę produktu. Miłym gestem jest udostępnienie darmowej przesyłki przy większych kwotach.

  1. SEO i pozycjonowanie

Pamiętajmy, że konsumenci bardzo wysoko cenią sobie swój czas i nie mają ochoty przeglądać wielu stron wyników Google. Prawdę mówiąc, zazwyczaj kończą już na drugiej. Stosowanie odpowiednich słów kluczowych i biegłość w strategiach podbijających rozpoznawalność i pozycję naszej witryny w wyszukiwarkach to już nie rekomendacja, a konieczność we współczesnym handlu e-commerce.

Podsumowując, platforma e-commerce prosperuje dziś świetnie. Rozwija się w bardzo szybkim tempie, co czyni ją przyszłościową formą aktywności konsumenckiej. Aby nasz biznes nie zginął w gąszczu ambitnej konkurencji, należy trzymać rękę na pulsie i świadomie zadbać o wszystkie składowe wysokiej jakości sklepu internetowego. 


Zobacz też:

8 kroków do skutecznej kampanii reklamowej w internecie

Świadomość marki, czyli jak rozpoznawalność przekłada się na zysk

Wskaźniki e-commerce mogą być źródłem wielu ważnych informacji. Które z nich mają szczególne znaczenie?

Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *