Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Billboardy bielizny La Vantil nie dyskryminują kobiet

Komisja Etyki Reklamy uznała, że kampania billboardowa bielizny marki La Vantil nie jest seksistowska i nie dyskryminuje kobiet.

Do Komisji Etyki Reklamy wpłynęła skarga przeciwko firmie produkującej bieliznę damską i męską JS, której przedmiotem był billboard bielizny jednej z marek należących do JS – marki La Vantil.

Skarżący w prawidłowo złożonej skardze stwierdził, że „wizerunek dwóch kobiet w skąpej bieliźnie, w dość dużym formacie, w miejscu ogólnodostępnym ze względu na bliskość supermarketu może być odbierany jako naruszający godność kobiecą, traktujący kobietę przedmiotowo, o charakterze seksistowskim. Takie reklama godzi też w poczucie odpowiedzialności społecznej. Ponadto, czysto po ludzko, jako rodzicowi, w praktyce może być też trudno wytłumaczyć młodemu człowiekowi czemu panie na plakacie są prawie nago” – argumentuje skarżący.

W czasie posiedzenia skargę przedstawiał i popierał arbiter-referent. Wniósł on o uznanie reklamy za sprzeczną z dobrymi obyczajami oraz zarzucił, że reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej. Dodatkowo arbiter ocenił, że reklama może być niezgodna z art. 4 Kodeksu Etyki Reklamy, w myśl którego „reklamy nie mogą zawierać elementów, które zawierają treści dyskryminujące, w szczególności ze względu na rasę, przekonania religijne, płeć lub narodowość”.

Kampania billboardowa La Vantil, źródło: www.lavantil.pl

Skarżony nie uczestniczył w posiedzeniu. Złożył pisemną odpowiedź na skargę, w której czytamy, m.in. reklamy oferowanych przez nas wyrobów nigdy nie zawierały i nie zawierają treści dyskryminujących ze względu na rasę, przekonania religijne, płeć lub narodowość”. Według przedstawicieli firmy JS, produkującej bieliznę damską i męską, celem kampanii reklamowej było wyłącznie informowanie klientów o asortymencie i nowościach oferowanych przez sklepy. „Uważamy, że w żadnym przypadku, przedmiotowa reklama nie naruszała godności kobiecej i nie miała cech „seksistowskich” – argumentują przedstawiciele firmy.

Zespół Orzekający KER nie podzielił zarzutów skarżącego, uznając, że przedmiotowa reklama nie zawiera treści dyskryminujących. W reklamie nie przekroczono dopuszczalnych granic obyczajowości i była ona prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej.

źródło: Rada Reklamy