Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Internety 24/7 tydzień 35

No to klik, klik, klik, kolejne podsumowanie tygodnia przed wami. Dziś sporo social mediowych wirusików, które pchane były z tablicy na tablicę, dobre wiadomości (?) dla social media ninja w związku ze zmianami wprowadzonymi na fejsbuczku oraz o pewnym billboardzie offline, o którym było głośno w sieci. Przypadek? Nie sądzę!

Jestem taka dorosła, hej!

Zwykle poruszamy się raczej po polskim podwórku albo w tematach, które mogą Was żywotnie zainteresować z powodu waszej okołointernetowej pracy czy pasji. Tym razem będzie totalnie plotkarsko i kompletnie bez pożytku. Ale uznaliśmy, że nie można pominąć faktu, iż tydzień temu miliony czy wręcz dziesiątki milionów użytkowników wyszukiwarki google poszukiwało w sieci newsów o Miley Cyrus i jej występie. Oraz tego, że Oxfordzki Słownik Online utworzył po tym pamiętnym widowisku nowe hasło w słowniku – twerking!

 Miley Cyrus podczas VMA

User prawdę Ci powie

W myśl zasady: nic nie robi tak dobrze, jak pozytywna opinia i polecenie, Woblink postanowił pochwalić się komentarzem swojego użytkownika. Zaprawdę piękny cytat i zacna reakcja marki 🙂

czytaj:   Here’s to the Crazy Ones. Lekcja marketingu od Steva Jobsa

Woblink

Staropolskim zwyczajem

Ostatnimi czasy jakoś głośno w sieci o brand24. A to za sprawą filmików, którymi masowo rozśmieszają znawców i “nieznawców” tematu. Zaczęło się od pamiętnego “Internety robię”, starego już jak świat 😉 Jakiś czas temu uwagę przyciągnął słynny ikeowski taboret. Później przyszła kolej na głosowanie na Michała Sadowskiego (CEO Brand24) w rankingu na wystąpienie podczas Web Summit. I tu w ruch poszły znajomości w mediach społecznościowych, polecanie, opiniowanie, linkowanie, share’owanie, wykopywanie itd. Naszym zdaniem to jest najlepszy dowód na to, że własnie Mike powinien mówić o social mediach 😉 Wracając jednak do słynnych już chyba video jaj marki, w zeszłym tygodniu tak powitali swojego 300 klienta… 😀

[youtuber youtube=’http://www.youtube.com/watch?v=McPj4tjE0vQ’]

Zróbmy hałas

Przyszedł sobie na polski rynek taki norweski portal randkowy i pomyślał: zróbmy coś głośnego, niech będzie kontrowersyjnie. Jak pomyślał, tak zrobił. Pytanie, czy tani chwyt jakim było umieszczenie na billboardzie jednego z najbardziej kontrowersyjnych polityków, był jedynym zamierzonym działaniem? Czy może omyłkowe wstawienie tam jego zmarłego brata bliźniaka również? W każdym razie media społecznościowe zagotowały się od komentarzy jak bardzo sprawa jest niesmaczna. W ślad za nimi poszły w zasadzie wszystkie media informacyjne. Portal przeprosił gorąco za pomyłkę, ale szum już był. To się nazywa świetna strategia działań marketingowych!

czytaj:   The Next Microsoft - koncept

Billboard reklamujący usługi portalu randkowego

Mercedes działa zawczasu

Skoro już jesteśmy przy kontrowersjach i dobrym smaku albo jego braku ;), to zapraszamy do obejrzenia spotu, przygotowanego przez uczniów jednej z niemieckich szkół filmowych na konkurs zorganizowany m.in. przez Mercedesa. Ciekawe, czy szanownemu jury było do śmiechu?

[youtuber youtube=’http://www.youtube.com/watch?v=ytVdBLMmRno’]

 Hulaj dusza, Marka nie ma!

Facebook zmienił politykę dotyczącą promocji przeprowadzanych na fanpage’ach. Znów można robić to na tablicy, nie trzeba bawić sie w aplikacje. Jednocześnie będzie bardziej uważnie sprawdzał co podtykamy naszym fanom przed nos – content ma być bardziej wartościowy, niż przerzucane z page’a na page’a rozpikselowane memy. Czy w ten sposób będą próbowali walczyć z fikcyjnymi stronami i farmami?

czytaj:   Sztuka logo

Maxi Gago/Wikimedia Commons

Just do it!

Jak w niespełna dwa tygodnie pokazać twoją reklamę  7 milionom internautów? Na pewno pomaga w tym kilka znanych twarzy, świetna muzyka, doskonałe zdjęcia i montaż. Ale potrzebne jest jeszcze to “coś”.

[youtuber youtube=’http://www.youtube.com/watch?v=aPkyPdubqDs’]

Ale jak?

Kolejny internetowy hit może nie jest breaking newsem, ale pojawił się na tak wielu profilach, że nie sposób o nim nie wspomnieć. Chodzi mianowicie o niewiadomego pochodzenia zdjęcie, które ilustruje widać już bardzo powszechny problem. Zastanawiające jest jednak to, że zafascynowani przekazujemy sobie tę wiadomość, patrząc w nasze błękitne ekrany…

but how?