Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

KER: Sklepy Stokrotka nie naśmiewają się z niepełnosprawnych

Zespół Orzekający Komisji Etyki Reklamy oddalił skargę dotyczącą reklamy radiowej sklepów Stokrotka, którą posądzano o naśmiewanie się z dzieci z wodogłowiem.

Skarżący w prawidłowo złożonej skardze wyjaśniał, że jego zdaniem reklama dyskryminuje osoby niepełnosprawne. W reklamie słyszymy zdanie Mamo, dzieci śmieją się ze mnie że mam dużą głowę – nie gadaj tylko weź beret i pójdź po zakupy!”.

-„Reklama oparta na żartach z osób niepełnosprawnych, konkretnie dzieci z wodogłowiem. Każdy zna ten żart z dzieciństwa i każdy wie, że chodzi wyśmiewanie się z upośledzonych dzieci z wodogłowiem. Z tej serii były jeszcze dowcipy o dzieciach z zespołem downa. Czy mamy czekać na kolejną serię? Te dowcipy opowiadało się w piaskownicy, w tajemnicy przed dorosłymi. I tam powinny pozostać.” – uważa skarżący.

W czasie posiedzenia skargę przedstawiał i popierał arbiter-referent, który wniósł o uznanie reklamy za sprzeczną z dobrymi obyczajami (art. 2 ust. 1 Kodeksu Etyki Reklamy) oraz zarzucił, że reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej oraz zgodnie z zasadami uczciwej konkurencji. Wniósł także o uznanie reklamy za niezgodną z art. 4 Kodeksu Etyki Reklamy, w myśl którego „reklamy nie mogą zawierać elementów, które zawierają treści dyskryminujące, w szczególności ze względu na rasę, przekonania religijne, płeć lub narodowość.”.

Skarżony, firma Stokrotka Sp. z o.o., złożył pisemną odpowiedź na skargę i nie uczestniczył w posiedzeniu.

– „Spółka Stokrotka decydując się na wyemitowanie reklamy, której dotyczy skarga, w żadnej mierze nie chciała urazić niczyich uczuć, a zwłaszcza w żadnym stopniu dotknąć osób niepełnosprawnych.” – twierdzą przedstawiciele firmy. „Spot z założenia miał nawiązywać do konwencji kabaretu a swoją treścią wskazać jedynie na atrakcyjność i wyjątkowość oferty handlowej Spółki. Spot był częścią serii opierającej się na starych dowcipach. Aby uniknąć skojarzeń z sytuacją rzeczywistą, spot został nagrany w formule maksymalnie kabaretowej, mocno przerysowanej.” – czytamy w odpowiedzi spółki na skargę konsumencką.

Zespół Orzekający nie dopatrzył się w przedmiotowej reklamie naruszenia norm Kodeksu Etyki Reklamy. Uznał, że przedmiotowa reklama była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej oraz zgodnie z dobrymi obyczajami. W jego opinii reklama jest utrzymana w żartobliwej konwencji i mieści się w ramach przyjętych norm etycznych i nie przekracza dopuszczalnych granic.

źródło: Rada Reklamy