Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Mopy Mango na bakier z etyką

program afiliacyjny

Czym naraził się konsumentowi producent obrotowego mopa o wdzięcznej nazwie WhirlyMop? Komisja Etyki Reklamy przyznała rację Skarżącemu i nakazała firmie Mango zmodyfikować prezentowaną informację reklamową. Stwierdzono bowiem, że nie ma dowodu na to, że wirówka mopa wykonuje deklarowaną ilość obrotów oraz pochłania zakładaną ilość wody.

Konsument kwestionujący zasadność komunikatu reklamowego dwukrotnie kontaktował się z firmą Mango celem wyjaśnienia swoich wątpliwości. Brak reakcji ze strony reklamodawcy zaowocowała złożeniem skargi do Rady Reklamy, w której odbiorca reklamy odwołuje się do spotu, w którym vloger AdBuster sprawdza czy mop rzeczywiście jest wart swojej ceny. Dowiódł, że główne założenia prezentowanej oferty są nieprawdziwe, a tym samym firma wprowadza w błąd odbiorcę przekazu reklamowego.

Skarżony uczestniczył w posiedzeniu i złożył pisemną odpowiedź na stawiane mu zarzuty. Wyjaśnia w niej, że informacje zawarte w reklamie otrzymał bezpośrednio od producenta mopa WhirlyMop, będącego równocześnie producentem skarżonej reklamy. Dowodzi również, że Spółka Mango-Media nie przeprowadzała własnych testów produktu, jednakże logiczne jest, że wynik pierwszego z testów porównawczych zależy od osoby uruchamiającej koszyk (jej siły oraz zaangażowania), a w przypadku drugiego z testów’ od chłonności porównywanego mopa.

Zespół Orzekający uznał, że prezentowane dane liczbowe nie znajdują uzasadnienia, a Skarżony nie przedstawił dowodów na ich zasadność, co może wprowadzać odbiorców w błąd. Tym samym nadużywa zaufania konsumentów wykorzystując brak wiedzy lub doświadczenia, co obliguje Mango Media do modyfikacji komunikatu reklamowego. Korekta ma na celu prezentowanie w reklamie wyłącznie danych, które mają uzasadnienie w testach produktu.

Źródło: Rada Reklamy