Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Problem z Tatianą w reklamie Getin Banku

Do Komisji Etyki Reklamy wpłynęła skarga przeciwko Getin Noble Bank S.A. z siedzibą w Warszawie, dotycząca reklamy telewizyjnej.

Skarżąca napisała: chciałabym zgłosić reklamację reklamy, która od weekendu jest emitowana na antenie TVN. Reklama dotyczy kredytu gotówkowego Getin Banku. Według mnie reklama niesie za sobą dyskryminację ze względu na narodowość i płeć. Jako Rosjanka mieszkająca od 18 lat w Polsce i nosząca imię – Tatiana, jestem wzburzona treścią tej reklamy. Po pierwsze podpisanie obrazka stereotypowej rosyjskiej baby w ludowym stroju – moim imieniem jest już niesmaczne i traktuje o stereotypach. Po drugie i PRZEDE WSZYTSKIM, wykorzystanie skrótu mojego imienia – Tania (które niestety w Polsce nie brzmi zbyt dobrze – szczególnie dla kobiety, i nie jest przeze mnie używane) oraz bezpośrednie skojarzenie tego skrótu z czymś tanim, “gotówka tania jak barszcz” słyszymy bowiem w reklamie, jest już dalece krzywdzące dla osób noszących to imię i zdecydowanie odbiega od dobrego gustu. Nikt chyba nie chciałby, aby jego imię było kojarzone z taniością? Proszę postawić się na moim miejscu i wyobrazić sobie, że imię, które w Polsce jest powszechnie używane i w naszym kraju nie przynosi żadnych skojarzeń, w innym języku może znaczyć zupełnie coś innego i w sposób prześmiewczy, nasuwający złe skojarzenia, użyte w reklamie.

youtube.com

W czasie posiedzenia skargę przedstawiał i popierał arbiter-referent.
Wniósł o uznanie reklamy za sprzeczną z art. 2 ust. 1 Kodeksu Etyki Reklamy, z uwagi na to, że reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej oraz zgodnie z dobrymi obyczajami. Arbiter-referent wniósł również o uznanie reklamy za sprzeczną z art. 4 Kodeksu Etyki Reklamy w myśl którego, „reklamy nie mogą zawierać treści dyskryminujących, w szczególności ze względu na rasę, przekonania religijne, płeć lub narodowość.”.

W odpowiedzi na skargę, Skarżony stwierdził, że jest mu niezwykle przykro, że wśród telewidzów śledzących bloki reklamowe znalazła się osoba, która poczuła się dotknięta emitowaną reklamą. Skarżony zapewnił, że na żadnym etapie jej tworzenia i akceptacji nie było jego intencją odwoływanie się do jakichkolwiek dyskryminujących treści i skojarzeń. Bardzo nam zależy na wyjaśnieniu tego, jak mniemamy, nieporozumienia.


Skarżony podniósł, że reklama, co do której zgłosiła swe zastrzeżenia pani Tatiana, jest bardzo daleka od dosłowności, ma charakter groteskowy. Opiera się na grze słów, na homonimach. To, najprościej mówiąc, zabawa w kalambury – wykorzystanie dwóch, często zaskakująco różnych znaczeń tego samego słowa, mające na celu uzyskanie efektu komicznego, a nie wyśmiewanie się z czyjegoś imienia.


Skarżony wskazał, że przedmiotowa reklama jest też swoistą autokrytyką, spojrzeniem z przymrużeniem oka na nas samych, „marketingowców” i „reklamiarzy”. To „my” jesteśmy tu przedstawieni w sposób przerysowany i komiczny, a prezentowana przez pracowników działu marketingu „wizualizacja” jest absurdalna i niedorzeczna. Nie ukrywamy, że ten sposób budowania komizmu spotu wydał nam się dość bezpieczny – nie ma bowiem nic bardziej zdrowego, niż umiejętność spojrzenia z dystansem na siebie, swoje zachowanie i swoją pracę. Mieliśmy nadzieję, że właśnie tak przekaz reklamy zostanie odebrany.

Skarżony stwierdził, iż rozumie, że wątpliwości pani Tatiany dotyczą przed wszystkim jednego, pojawiającego się na krótką chwilę elementu – boardu z wizerunkiem kobiety ubranej w rosyjski strój ludowy. Jak zapewne Państwo wiedzą, świat reklamy, to świat specyficzny – pokazujący ludzi i miejsca w sposób aspiracyjny, estetyczny, nierzadko piękniejszy niż w rzeczywistości. Według tej zasady tworzy się obecnie pewnie każdą reklamę – również tę. Dlatego dobór użytych w niej elementów (strojów, rekwizytów, wnętrza) był, jak przy każdej produkcji reklamowej, niezwykle istotny i przemyślany. Kolejne boardy przedstawiają: ładną wazę, elegancki plik pieniędzy, sympatycznego jaka… Dlatego, rzecz jasna, i board podpisany imieniem Tatiana nie mógł estetycznie odstawać od reszty. Przedstawia on młodą pięknie ubraną, sympatyczną ładną dziewczynę, o której nie sposób powiedzieć: „ruska baba”. Skarżony stwierdził, że nie wie również, na czym, w przekonaniu pani Tatiany, miałby polegać inkryminowany stereotyp „ruskiej baby”. Według Skarżonego, taki stereotyp w Polsce w ogóle nie występuje. Skarżony stwierdził, iż jest mu przykro, że element ten został tak właśnie odebrany.

Skarżony wskazał, że podobnie rzecz ma się w przypadku użytego w reklamie pięknego imienia „Tatiana”. Nie występuje ono wyłącznie w Rosji – jest też bardzo popularne w Niemczech, w krajach dawnej Jugosławii, na Ukrainie, Białorusi i we Francji. Występuje także w Polsce. Noszą je, choćby, powszechnie znana piosenkarka Tatiana Okupnik czy aktorka Tatiana Sosna-Sarno. Według portalu internetowego Familie.pl jest ono na 115 miejscu wśród najpopularniejszych imion dla dziewczynek, a 0.05% dziewczynek urodzonych po 2004 roku ma na imię Tatiana. Oznacza to, że utrwaliło się już ono w „panteonie polskich imion”. Fakt, że rodzice wybierają je dla swoich córek, świadczy o tym, że nie ma ono dla Polaków negatywnych konotacji. Skarżony zapewnił, że nie miało ich dla niego.

Zespół Orzekający nie dopatrzył się w reklamie naruszenia norm Kodeksu Etyki Reklamy i zauważył, że reklama jest sympatyczna i nie naraża na szwank imienia Tatiana ani zdrobnienia tego imienia – Tania.



źródło: radareklamy.org