w ,

Zaangażowani nie siedzą na Facebooku

Zaangażowani nie siedzą na facebooku
Źródło: http://dan-neversetphil-onfire.tumblr.com/post/75776525033/another-one-to-add-to-my-collection

Każdego dnia spędzamy mnóstwo czasu w mediach społecznościowych, komentując, dzieląc się informacjami z naszego życia lub po prostu biernie obserwując. Ciekawsze niż sama ilość czasu, którą dziennie poświęcamy na tę aktywność, jest to, co robimy, gdy jakiś odnośnik naprawdę nas zainteresuje. Które medium społecznościowe przynosi coś więcej niż tylko bezmyślne klikanie?

Sześciomiesięczne badania Social Referrals That Matter przeprowadzone przez Shareaholic objęły ponad 200 tys stron internetowych i więcej niż 250 milionów unikalnych użytkowników. Jak się okazało, Facebook, który w przeważającej liczbie kategorii bije konkurentów na głowę, w tym przypadku ma niewiele do powiedzenia. Social media, które najbardziej się liczą w walce o użytkownika to YouTube, Google + i LinkedIn.

Zaangażowanie użytkowników poszczególnych kanałów social media

Social-referrals-that-matter-mar-2014

YouTube jest niekwestionowanym zwycięzcą pod względem generowania wartościowego ruchu. Z najniższym współczynnikiem odrzuceń, wysoką liczbą odwiedzanych podstron i najdłuższym czasem wizyty wyprzedza niemal podwójnie Pinteresta i Reddita. Co sprawia, że użytkownicy YouTube’a są najbardziej zaangażowani? Specyfika contentu – video wymaga większego skupienia niż tekst lub statyczny obraz. Z drugiej strony użytkownik przyzwyczajony do dłuższego i aktywnego korzystania z serwisu będzie bardziej podatny na dodatkową aktywność na stronie docelowej.

Mniejsza popularność Google+ i LinkedIn nie przeszkadza w przyciąganiu najlepszych odwiedzających. Przeciętny użytkownik Google+ spędza na stronie minutę dłużej niż typowy Facebookowicz, a LinkedIn, przez wielu wciąż uznawany za portal wyłącznie rekrutacyjny, prześciga Facebook pod względem wszystkich wskaźników. Niewielka rzesza użytkowników obu portali nie powinna być powodem zaniechania działań w tych mediach społecznościowych.

Facebook i Twitter osiągają podobne wyniki w kolejnym rankingu, z niewielka przewagą Twittera. Identyczny współczynnik odrzuceń, nieco dłuższy czas wizyty użytkowników Facebooka i lepszy wynik Twittera pod względem liczby odwiedzanych podstron wypada i tak blado przy YouTube, LinkedIn, czy Google+. Dlaczego to właśnie najchętniej odwiedzane portale cieszą się mniejszym zaangażowaniem odbiorców niż ich mniej liczne odpowiedniki? Być może problem tkwi właśnie w ilości udostępnianych treści, z racji na ich mnogość użytkownicy są zmuszeni do rozdzielenia swojej uwagi pomiędzy wieloma mediami.

Osoby chętnie odwiedzające Pinteresta wolą „nacieszyć oczy” obrazkami znalezionymi na portalu zamiast wychodzić poza serwis, użytkownicy Reddita są najbardziej kapryśni i skłonni do porzucenia odwiedzanej strony, a mało znany w Polsce StumbleUpon zamyka ranking jako najmniej wartościowe spośród badanych social media. Powodem takich wyników może być specyfika omawianych portali i ich niewielka popularność w porównaniu z poprzednikami.

K2 stawia na ambient 2. 0. Maciej wokitajtis dołącza do zespołu agencji.

K2 stawia na Ambient 2.0. Maciej Wokitajtis dołącza do zespołu agencji.

Czy fraza brandowa powinna być wysoko w wynikach?

Czy fraza brandowa powinna być wysoko w wynikach?