Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Zostaw mamę, pojedź z nami na wakacje (i chodź się całować)

Do Komisji Etyki Reklamy wpłynęła skarga, której przedmiotem była reklama telewizyjna obozów młodzieżowych organizowanych przez Funclub Biuro Podróży opatrzona hasłem „zostaw mamę, pojedź z nami na wakacje”.

 

 

Skarżąca w prawidłowo złożonej skardze podniosła, iż „reklamowanie obozów młodzieżowych hasłem, iż można bezkarnie uprawiać na nich sex i jest na to pozwolenie wychowawców i organizatorów uważam za wysoko nieetyczne. Nie dociera do mnie argumentacja, iż chodzi w tym przypadku “tylko” o pierwszy pocałunek oraz, iż jest to metafora. Reklama łamie szereg artykułów Kodeksu Etyki Reklamy skierowanej do dzieci i młodzieży: art. 23 – jest ona oczywistym zagrożeniem dla zdrowia młodzieży. Reklamowanie seksu na obozach młodzieżowych może prowadzić do małoletnich ciąż oraz zarażania się chorobami przenoszonymi drogą płciową. art. 24 – uważam, iż wprowadza ona dzieci i młodzież w błąd. Wychowawcy podczas wypoczynku dzieci są za nie całkowicie odpowiedzialni, również jeżeli jakieś dziecko zajdzie w ciążę na wychowawcy może ciążyć obowiązek płacenia alimentów. W związku z powyższym nie wyobrażam sobie, że na obozach Fun Club będzie udzielanie pozwolenie na uprawianie seksu, jak sugeruje reklama. art. 25 – reklama zagraża rozwojowi moralnemu dzieci poprzez nakłanianie do zbyt wczesnej inicjacji seksualnej. art. 27 – reklama w oczywisty sposób podważa autorytet rodziców, hasło reklamowe to: “zostaw mamę, pojedź z nami na wakacje”. To hasło można odczytywać jako przekaz: twoi rodzice nie są fajni i nie pozwalają ci na robienie tego, co chcesz. Ja sama pracowałam jako wychowawczyni na koloniach i obozach i szokuje mnie takie podejście organizatora. Wpływa to też negatywnie na postrzeganie całokształtu wypoczynku dzieci i młodzieży.”.

fot. Youtube.com

W odpowiedzi na zarzuty, skarżony wskazał, że przedmiotowa reklama nie godzi w wartości moralne odbiorców. Jedynym jej celem jest przedstawienie młodzieży możliwości atrakcyjnego wyjazdu z biurem podróży Funclub. W sposób żartobliwy nawiązuje ona do potrzeb młodzieży, by spędzić wakacje z rówieśnikami, bez nadzoru rodziców. Reklama kierowana jest do nastolatków. Są oni w wieku, w którym (chociażby po odbytych wycieczkach klasowych) doskonale zdają sobie sprawę, że podczas trwania wyjazdu odpowiedzialność za uczestników ponoszą opiekunowie. Przedmiotowa reklama w żadnym miejscu nie ma zatem na celu wykorzystania ufności i braku doświadczenia dzieci i młodzieży, by wprowadzić ich w błąd co do faktu pozostawania bez opieki na wyjeździe.

Skarżony podniósł, że chęć samodzielnego wyjazdu na wakacje jest naturalnym objawem dojrzewania, a odwołanie się do niej w przekazie skierowanym do młodzieży nie może być traktowane jako naruszenie autorytetu rodziców. Mimo, że podopieczni są świadomi, że pozostają pod nadzorem, czują się dojrzalsi i imponuje im wyjazd na wakacje z rówieśnikami, bez rodziców. Nie może być tutaj mowy o jakimkolwiek podważaniu autorytetu, a jedynie o zachęcie do samodzielnego wyjazdu, który może dzieci i młodzież wiele nauczyć.

fot. Youtube.pl

Skarżony poinformował, że w żadnym miejscu nie ma również wzmianki o tym, by na obozach młodzieżowych wychowawcy zezwalali na uprawianie seksu. Zachowanie postaci na filmie wprawdzie może nasuwać skojarzenia z czynnościami seksualnymi, w żadnym jednak momencie wprost nie odnosi się do inicjacji seksualnej, a tym bardziej nie nakłania do rozpoczynania pożycia seksualnego. Nawiązuje jedynie do naturalnej chęci okazywania sobie bliskości. Z perspektywy młodego człowieka nawet chęć pocałunku, czy przytulenia się do drugiej osoby jest w obecności rodziców krępująca. Postaci na filmie reklamowym nie są roznegliżowane, czy nawet skąpo ubrane, co mogło by wskazywać na inicjację seksualną, one jedynie okazują sobie czułość.

Jak przyznał sam Skarżony, zachowanie osób przedstawionych w reklamie może nasuwać skojarzenia z czynnościami seksualnymi, dlatego Zespół Orzekający uznał, że przedmiotowa reklama narusza normy Kodeksu Etyki Reklamy.

Źródło: radareklamy.org