Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Big Data do lamusa: content wchodzi do gry

Nowe technologie w dziedzinie marketingu demokratyzują branżę – każdy, prędzej czy później, zyska dostęp do nowych narzędzi i poszerzy dotychczasowe możliwości dotarcia do odbiorców. W tej sytuacji jedyną rzeczą, która jest w stanie odróżnić specjalistów od laików, jest dobry content – pisze Randall Rothenberg, prezes agencji IAB.

W felietonie zamieszczonym w serwisie Adweek Rothenberg przekonuje, że branża reklamowa musi porzucić przekonanie o omnipotencji statystyk, tabelek i szeroko rozumianego Big Data. Skończyły się czasy, w których umiejętne stosowanie marketingowych narzędzi pokroju SEO gwarantowało sukces. Wymagania użytkowników rosną, a ustalone przed laty reguły gry ulegają zmianie.

Żeby to zobrazować, Rothenberg porównuje reklamę bez contentu do pięknie opakowanego, ale pustego pudełka na prezent. Przekaz reklamowy będzie skuteczny tylko, jeśli sprzężymy go z ciekawą treścią, o czym wiedzą firmy promujące produkty i usługi przez storytelling. To content buduje markowy świat i wciąga do niego odbiorców, którzy w konsekwencji stają się klientami.

Skupienie na contencie nie oznacza lekceważenia technologii. Oba elementy powinny funkcjonować w zgodzie i uzupełniać się nawzajem, ale nie można zapominać, że pod tym względem możliwości poszczególnych graczy są podobne. To content pozwala im się wyróżnić i utrzymać zainteresowanie odbiorców.

Z drugiej strony, konkurencja na rynku nadawców treści również się zaostrza. Najlepszym tego dowodem jest zmiana strategii platformy streamingowej Netflix, która z dystrybutora cudzych treści zmieniła się w nadawcę własnych. To właśnie ona stoi za powstaniem hitowych seriali House of Cards oraz Orange is the New Black, które zdobyły nie tylko uznanie publiczności, ale również krytyków. Przy okazji, Netflix dokonał rewolucji w dziedzinie udostępniania treści – zamiast wypuszczać po 1 odcinku tygodniowo, udostępnia widzom kolejne sezony swoich produkcji w całości.

Podobną strategię zastosował globalny gigant w dziedzinie ecommerce – Amazon. W zeszłym roku wyprodukował swój pierwszy, również świetnie przyjęty serial „Transparent”. Co ciekawe, zamiast celować w popularne gatunki komediowe lub kryminalne, Amazon postawił na trudny format łączący dramat z komedią, podszyty kontrowersyjnym kontekstem transseksualizmu.

Te przykłady wyraźnie pokazują, że wysokiej jakości treści stają się atrakcyjne dla coraz szerszej grupy nadawców, co powinno mobilizować do większej aktywności nie tylko ich, ale również agencje chcące uzyskać przewagę konkurencyjną. Rola contentu na współczesnym rynku mediów elektronicznych jest głównym tematem kończącego się 10 lutego kongresu IAB Annual Leadership Meeting.

 

zobacz też