Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

5 rzeczy, o których powinien pamiętać każdy początkujący youtuber

jak zostać youtuberem

Jeszcze kilka lat temu nikt nie pomyślałby, że zamieszczanie treści na YouTube może stać się pełnoprawną pracą. Teraz jednak na platformie można znaleźć już nie tylko krótkie, śmieszne filmiki czy amatorskie vlogi. Publikuje się tu także poradniki na każdy temat, wywiady, podcasty czy nawet filmy krótkometrażowe wybitnej jakości. Co więcej, teraz zamieszczanie filmów na YouTube niejednej osobie przynosi spore zyski. Nic więc dziwnego, że tak wiele osób zastanawia się, jak zostać youtuberem.

Jak zostać youtuberem (i to nie byle jakim)?

Oczywiście najprostsza odpowiedź na to pytanie brzmi – założyć konto i zacząć dodawać filmiki. Wiadomo jednak, że chodzi o to, by zyskać na popularności, osiągać realne zyski i zdobywać coraz więcej osób, które klikną „subskrybuj” czy zostawią po sobie łapkę w górę. Niestety samo publikowanie treści wysokiej jakości jeszcze nie przesądza o sukcesie. W ogromie codziennie wstawianych filmików nawet prawdziwe perełki internetu mogą łatwo zginąć w tłumie. Tutaj potrzebny jest więc konkretny plan, a właściwie kilka kwestii, które warto mieć na uwadze.

Dobry kanał zaczyna się od planu

Wiele kanałów na YouTube powstaje pod wpływem chwilowej motywacji. Nagle pojawia się genialny pomysł na kanał, więc przyszły youtuber szybko zakłada konto, nagrywa i montuje pierwszy filmik, a potem… no właśnie. Potem, jeśli nie ma konkretnego pomysłu na siebie, bardzo często się poddaje, czas publikacji kolejnych filmów coraz bardziej się wydłuża, aż w końcu na kanale już nic się nie pojawia. To zresztą błąd nie tylko początkujących youtuberów, ale chociażby blogerów. Nim w ogóle przystąpi się do działania, warto mieć więc długoterminowy plan.

Na tym etapie warto więc zdecydować, jakiego rodzaju treści mają pojawiać się na kanale. Oczywiście najlepszym sposobem na zwiększenie liczby wyświetleń jest dbanie o to, by te treści były interesujące i wciągające. Dobrze też trzymać się konkretnej konwencji. Blog, na którym raz pojawiają się porady makijażowe, innym razem śmieszne filmiki, a jeszcze kiedy indziej covery znanych piosenek raczej nie zaskarbi sobie wiernej widowni. Oczywiście, z pozoru wydaje się, że to idealny sposób, by zyskać trzykrotnie większą publiczność. W praktyce jednak trudno o stałych obserwatorów – obojętnie, czy klikną „subskrybuj” dla coverów, śmiesznych filmików czy tutoriali makijażowych, będą rozczarowani, gdy na kanale po raz kolejny pojawią się filmiki zupełnie niezwiązane z ich zainteresowaniami.

Regularność ma znaczenie

Choć są tacy twórcy, którzy wstawiają filmiki rzadko, ale wciąż mają wierne grono fanów, to wcześniej musieli zapracować sobie na tę renomę. Jedna z podstawowych zasad dla osoby zastanawiającej się, jak zostać youtuberm brzmi więc – publikuj regularnie. Ma to znaczenie z kilku powodów. Przede wszystkim im więcej treści, tym większa szansa na znalezienie nowych obserwujących. Po drugie, oglądający filmiki szybko się zniechęcą, kiedy początkujący youtuber będzie zaniedbywał swoje konto i rzadko coś dodawał. No i wreszcie po trzecie – wyznaczenie sobie konkretnych dni na publikowanie pozwala zachować regularność. A nie ma się co oszukiwać – wena czasami po prostu nie nadchodzi. Ale i bez niej można tworzyć dobre treści, o ile jest się zdyscyplinowanym. Dzięki regularnym publikacjom można więc wypracować nawyk przygotowywania i wstawiania filmów na przykład co tydzień czy co trzeci dzień. A to na pewno zaprocentuje w przyszłości.

Bez dobrego sprzętu się nie obejdzie

Początkujący youtuber niekoniecznie chętnie uzbroi się od razu w profesjonalną kamerę, mikrofon, a może i oświetlenie. W momencie, gdy nie wiadomo, czy kanał w ogóle zyska na popularności, konieczność zainwestowania niemałych pieniędzy w sprzęt może skutecznie zniechęcać. Na szczęście nie trzeba od razu mieć świetnej kamery. Obecnie nawet dobry smartfon pozwoli zyskać jakość optymalną na początek. Warto jednak już przed kręceniem pierwszych filmików wyposażyć się w mikrofon. Przydatnym gadżetem nawet na początek będzie też statyw. Gdy początkujący youtuber nie ma jeszcze całego niezbędnego sprzętu pozwalającego uzyskać znacznie lepszą jakość filmów, powinien zawsze zwracać uwagę na warunki panujące przy nagrywaniu – jakość naturalnego światła, ewentualne szumy czy hałasy.

Warto się inspirować – ale rozsądnie

Widzowie potrafią wiele wybaczyć – nawet nieco gorszą jakość. Ale tylko pod warunkiem, że treści, które oglądają, uważają za naprawdę interesujące. Może wydawać się, że na YouTubie jest już praktycznie wszystko. Osoba, która na tym etapie zastanawia się, jak zostać youtuberem, może mieć więc wrażenie, że pozostało jej już tylko wzorować się na innych. Oczywiście to nie do końca prawda. Raport Muse o kolejnych branżach na YouTube to świetny dowód na to, że nawet pomysłu, które z pozoru nie mają racji bytu na tej platformie, mogą zyskać wielu obserwatorów. Natomiast jeśli chodzi o samą inspirację innymi, to nie ma w niej nic złego. Ale tylko pod warunkiem, że tworzona treść dostosowana jest do potrzeb nowego kanału i że twórca wnosi też do filmów sporo oryginalności. Oglądanie wtórnych filmików w dodatku gorszej jakości niż doświadczonego youtubera na pewno nie jest przepisem na sukces.

Less is more

Na początku warto też stosować zasadę, zgodnie z którą liczy  się każda sekunda. Początki działalności na YouTube to stałe zabieganie o uwagę użytkowników. Opłaca się więc być krytycznym przy montażu filmików i stosować zasadę „less is more” – wybierać tylko najlepsze ujęcia i wycinać z nich chwilę przestoju. W sytuacji gdy z kilkugodzinnego materiału wyjdzie film trwający zaledwie parę minut, takie podejście może wydawać się marnotrawstwem. Nie ma co jednak żałować gorszych ujęć i na siłę umieszczać ich w filmie, bo tylko obniżą jakość nagrania i mogą przyczynić się do utraty uwagi obserwujących.


Zobacz też:

Reklama w social media: jakie stwarza możliwości i jak w pełni wykorzystać jej potencjał?

Jak zachęcić fanów do interakcji? Nieskomplikowana sztuka tworzenia wpisów na Facebooka

Reklama w social media: jakie stwarza możliwości i jak w pełni wykorzystać jej potencjał?

 

2 Pings & Trackbacks

  1. Pingback:

  2. Pingback:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *