Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Chamlet 2013 tuż tuż. Kto tym razem zażenuje jury?

29 listopada już po raz czwarty kapituła Festiwalu Reklamy Chamlet wyłoni najgorsze polskie reklamy. Tym razem w szranki o statuetkę zgniecionej kartki papieru stanie około 400 kreacji będących kwintesencją braku pomysłów, seksizmu i zwykłego bezguścia ich twórców.

O Chamlety powalczą reklamy z 5 kategorii: druk (czyli połączenie kreacji prasowych i outdoorowych), telewizja, reklama społeczna, communication design, a także internet – w tym wypadku Chamlet zostanie przyznany po raz pierwszy w swojej krótkiej historii. Nowością jest również poszerzenie formuły wydarzenia, które w tym roku nie ograniczy się wyłącznie do gali.

– Tym razem gali będą towarzyszyć warsztaty reklamowe i prelekcje o tej tematyce – mówi organizatorka Chamleta Joanna Burska. – Warsztaty są darmowe ale wymagały wcześniejszych zapisów – większość miejsc udało nam się zapełnić w zaledwie kilka dni, więc zainteresowanie jest ogromne – dodaje.

Pod względem liczby zgłoszeń przewodzi kategoria druk, która obejmuje 1/3 wszystkich propozycji internautów, a 1/4 zgarnęła debiutancka, internetowa kategoria. Najgorsze kreacje wyłoni profesjonalne jury złożone z teoretyków komunikacji w składzie: prof. Michael Fleischer, prof. Grażyna Habrajska, prof. Alosza Awdiejew, prof. Dariusz Doliński, dr Michał Grech, Dirk Henkelmann, prof. Jerzy Jastrzębski oraz prof. Andrzej Zawada.

Tuż po gali swoją nagrodę dla najbardziej żenującej kreacji będą mogli przyznać również internauci. Uczestnicy głosowania na stronach wrocławskiej „Gazety Wyborczej” wybiorą zwycięzcę spośród 50 finalistów, który otrzyma „Super Chamleta 2013”.

Przedsmak tego, co będzie można zobaczyć na gali znajduje się na facebookowym profilu Chamleta. Wśród kandydatów do nagrody znalazła się między innymi głośna kampania bilbordowa stowarzyszenia Olimpiady Specjalne Polska, disco-spoty Kasy Stefczyka, spora reprezentacja reklam z dziedziny farmacji („Promieniuj zdrowiem intymnym”) oraz kampanie Biedronki czy McDonalds. Tradycyjnie nie zawodzi również lokalna twórczość reklamowa, czego owocem są takie kwiatki jak „Duże jaja gospodyni”(reklama jajek) czy kampania szkoły jazdy reklamującej się wizerunkiem dziewczyn w skąpym bikini oraz hasłem „Pierwszy raz? Zaliczaj z nami”.

– Ogólny, niski poziom zgłoszeń z roku na rok jest, niestety, wyrównany, ale zmienia się ich struktura. Mamy dużo reklam dużych i rozpoznawalnych marek, ale również tych typowo lokalnych, które rywalizują na równych prawach – mówi Joanna Burska. – To pokazuje, że kiepska koncepcja na reklamę nie ma związku z budżetem, co powinno skłonić wszystkie marki do refleksji na temat tego, w jaki sposób komunikują swoje produkty.

Pomysłodawcą i organizatorem Festiwalu Chamlet jest Zakład Projektowania Komunikacji Uniwersytetu Wrocławskiego. W tym roku, ze względu na ogromne zainteresowanie poprzednimi edycjami wydarzenia, gala finałowa nie odbędzie się w siedzibie Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, ale w auli uniwersyteckiego Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii, mieszczącej 530 osób.

Oto niektóre z reklam zgłoszonych w kategorii druk:


Reklamy wideo zgłoszone do Chamletów 2013:

Reklama “McDonald’s Klasyczny duet”

Reklama “OBI tak to robi”

Reklama Domestos ATTAX

Reklama Amino – zupa Romana

Wideo “Nie rób tego w lesie”

Reklama “By dobrze się bawić – Jezioro Zegrzyńskie”

Kampania społeczna “czytaj – podrywaj”

czytaj:   Polacy czytają coraz mniej książek, a sprzedaż ebooków rośnie. Paradoks czy zmiana zwyczajów czytelniczych?