Wśród Polaków wyrósł nowy trend: robot sprzątający stał się czymś więcej niż sprzętem AGD. Jak wynika z badania Roborock oraz ARC Rynek i Opinia, znajdziemy go już w co szóstym polskim domu. I trudno się dziwić – w pędzącym świecie takie wsparcie pomaga odzyskać spokój i skupić się na życiu, zamiast na codziennych obowiązkach.
Czas jest bezcenną walutą, a zaoszczędzone w ten sposób chwile przeznaczamy na pracę (25%), odpoczynek (23%) lub po prostu spędzamy je z rodziną (15%).
- 43% nadało robotowi imię, traktując go wręcz jak pełnoprawnego członka domu.
- 84% użytkowników deklaruje satysfakcję z użytkowania robota.
- 75% użytkowników docenia przede wszystkim oszczędność czasu, jaką zapewnia robot sprzątający.
70% Polaków postrzega roboty sprzątające jako symbol nowoczesności,
a ponad połowa (53%) uważa je za sprzęt charakterystyczny dla klasy średniej.
Roborock wraz z ARC Rynek i Opinia zajrzeli do polskich domów, żeby sprawdzić, jak naprawdę Polacy postrzegają roboty sprzątające i jak technologia zmienia ich codzienne nawyki. Wyniki, zebrane w raporcie „Sprzątanie 2.0. Jak technologia zmienia polskie domy”, pokazują, że urządzenia te postrzegane są przede wszystkim jako wygodne i praktyczne wsparcie, które pomaga opanować codzienny chaos i lepiej zaplanować dzień. Co ważne, roboty zaczynają też wpływać na to, jak czujemy się w swoich czterech ścianach. Zwiększają poczucie kontroli, redukują stres i zaczynają wpisywać się w codzienną rutynę, a przy okazji stają się dyskretnym symbolem pozycji społecznej i nowoczesnego stylu życia.
Robot sprzątający nie tylko ułatwia życie, ale też zmienia sposób, w jaki je przeżywamy. Pozwala nam odetchnąć, zwolnić tempo, odzyskać chwilę po pracy czy zająć się rodziną. Technologia, kiedy jest naprawdę dobrze zaprojektowana, nie odczłowiecza, przeciwnie, sprawia, że nasze życie staje się bardziej ludzkie – mówi Luiza Jakubowska-Adamiak, PR Manager w Roborock.
Mniej obowiązków, więcej życia
Polacy decydują się na robota z prostych powodów: chcą żyć wygodniej i mieć więcej czasu dla siebie. Liczą się przede wszystkim komfort (60%), porządek bez wysiłku (55%) i możliwość zaoszczędzenia cennych minut w ciągu dnia (48%).
Żyjemy w epoce nadmiaru: zadań, bodźców, zobowiązań. Każdy dzień to maraton między obowiązkami, a doba – nieugięta w swej matematycznej strukturze – nie chce się wydłużyć. W takim świecie porządek to nie luksus, lecz jedna ze strategii radzenia sobie z przeciążeniem. To sposób, by wśród szumu odzyskać odrobinę ciszy, wśród chaosu – choć fragment kontroli – mówi dr Ewa Jarczewska-Gerc, psycholożka społeczna SWPS.
Technologia nie zastąpi ludzkiej woli ani emocji, ale może być dłonią pomocną w chaosie współczesności. Nie po to, by nas wyręczyć, lecz by dać przestrzeń na bycie człowiekiem – dodaje.
Badanie potwierdza, że robot faktycznie robi to, czego od niego oczekujemy. Użytkownicy zauważają realną zmianę w domowych nawykach: 69% mówi, że inaczej podchodzi dziś do sprzątania. Część osób sprząta częściej i dokładniej (36%), inni dzięki automatyzacji robią to rzadziej (33%). Czas odzyskany w ten sposób docenia aż 75% badanych. Najczęściej zostaje on wykorzystany na pracę (25%) lub odpoczynek (23%), czy też po prostu poświęcony rodzinie (15%).
Automatyzacja wprowadza nowe rytuały, ale potrzeba kontroli wciąż pozostaje silna – wielu użytkowników woli uruchamiać robota ręcznie i nie zostawiać go bez nadzoru. To pokazuje, że czas nadal jest wartością deficytową, ale sposób jego „odzyskiwania” musi być psychologicznie akceptowalny i oswojony. Ekonomia czasu nie polega więc wyłącznie na skracaniu obowiązków, ale na elastyczności – użytkownicy chcą sami decydować, kiedy i jak sprzątają, zyskując przestrzeń na to, co dla nich ważne – Paulina Filipiak, Research Project Manager z ARC Rynek i Opinia.
Warto podkreślić, że pracę robota szczególnie doceniają posiadacze zwierząt. Blisko 3 na 10 właścicieli uwzględniło obecność swojego pupila przy zakupie urządzenia, a 86% pozytywnie ocenia jego skuteczność w usuwaniu sierści. To pokazuje, że technologia coraz lepiej odpowiada na realne potrzeby domowników – zarówno ludzi, jak i czworonogów.
Technologia z ludzkim obliczem – jak Polacy oswajają roboty
W polskich domach robot sprzątający coraz częściej wykracza poza rolę zwykłego urządzenia. Po zakupie stosunek do niego nabiera dla nas emocjonalnego wymiaru – 43% użytkowników nadało mu imię, a 48% traktuje wręcz jak pełnoprawnego domownika.
To tylko część szerszej relacji, jaką budujemy z technologią. Porządek ma duży wpływ na to, jak się czujemy – 85% Polaków uważa, że czystość poprawia nastrój, a 75% daje poczucie kontroli. Jednocześnie większość wciąż nie przepada za samym sprzątaniem (71%) i chętnie przeznaczyłaby ten czas na coś innego (76%).
Dlatego tak wielu ludzi decyduje się na wsparcie w postaci robota sprzątającego, a dane pokazują, że jest to właściwa droga – 70% badanych wskazuje, że urządzenie pozwala zredukować stres. Zatem robot sprzątający nie tylko odciąża nas w codziennych obowiązkach, ale także dba o nasz dobrostan psychiczny. Trudno więc się dziwić, że co druga osoba (50%) nie wyobraża już sobie powrotu do tradycyjnego sposobu sprzątania, czyli wiadra, mopa i nieskończonej walki z plączącym się kablem.
Zrobienie porządków szybciej i przy mniejszym nakładzie energetycznym sprawia, że możemy skierować energię tam, gdzie jest naprawdę potrzebna: do ludzi, do zwierząt, do siebie. Powoli tworzy się nowa domowa triada: ludzie – zwierzęta – roboty. Zwierzęta pomagają nam regulować emocje – obniżają stres, uczą obecności. Roboty natomiast regulują otoczenie – przywracają harmonię w świecie przedmiotów. Wspólnie z nami tworzą ekosystem, w którym człowiek przestaje być uwięziony w codziennym kieracie drobiazgów. To nie science fiction, to psychologia przyszłości: współregulacja między człowiekiem, naturą i technologią – dr Ewa Jarczewska-Gerc, psycholożka społeczna SWPS.
Warto też podkreślić, że nowe technologie w domu przestają budzić obawy. 88% użytkowników ma do nich pozytywne nastawienie również w tym aspekcie, a jedynie nieliczni martwią się o drobne kwestie praktyczne, jak zarysowanie ścian czy uszkodzenie podłóg (11%). Kwestie prywatności martwią zaledwie 25% badanych, co pokazuje, że roboty sprzątające są postrzegane jako bezpieczne i godne zaufania elementy domowej rzeczywistości.
Robot sprzątający jako symbol nowoczesności i statusu
Badanie Roborock pokazuje, że roboty sprzątające mają też wymiar społeczny. 70% Polaków postrzega je jako symbol nowoczesności, a ponad połowa (53%) uważa je za sprzęt charakterystyczny dla klasy średniej. Co druga osoba przyznaje, że obecność robota robi wrażenie na gościach, łącząc praktyczność z prestiżem.
Nawet wśród tych, którzy jeszcze go nie mają, widać to aspiracyjne znaczenie – 57% traktuje robota jako oznakę nowoczesnego stylu życia, a 35% jako kojarzy produkt z klasą średnią. Dla wielu staje się więc on elementem domu, który w subtelny sposób mówi coś o jego właścicielach.
Technologia stała się już stałym elementem współczesnego, uporządkowanego życia, a roboty sprzątające wkraczają do codzienności Polaków coraz śmielej — dziś można je spotkać w co szóstym domu (16%), a zainteresowanie nimi wciąż rośnie. To sygnał, że w nowoczesnym domu liczy się nie tylko porządek, ale też czas, który dzięki tego typu innowacjom możemy przeznaczyć na to, co naprawdę ważne.
Informacja o badaniu
Metodologia: Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI (Computer-Assisted Web Interviewing) na panelu internetowym ePanel.pl
Próba badawcza
Reprezentatywna próba osób posiadających robota sprzątającego, liczebność: N=569
Reprezentatywna próba osób nieposiadających robota sprzątającego, liczebność: N=650
Próba dodatkowa: Osoby posiadające odkurzacz pionowy, liczebność: N=520
Termin realizacji: październik 2025
![Roboty sprzątające: nadajemy im imiona i ufamy jak domownikom [raport] 29 roboty sprzątajace](https://admonkey.pl/wp-content/uploads/2025/11/roboty-sprzatajace.jpg)

