Od zakładania sieciowego biznesu, przez meandry jego prowadzenia, promocji i bezpieczeństwa, aż po prawne aspekty internetowej działalności. Niewielka książka kryje w sobie naprawdę sporą dawkę wiedzy, przydatnej dla każdego, kto planuje założyć swój pierwszy e-biznes.
Zgodnie z podtytułem, książka została skonstruowana z pytań ujętych w 8 rozdziałach tematycznych: Startup – tworzenie nowego biznesu, Prowadzenie e-biznesu, Promocja, Sprzedaż i obsługa klienta, Płatności elektroniczne, Bezpieczeństwo, Urządzenia mobilne oraz Prawo. Każde zagadnienie zostało opisane w krótki i przystępny sposób, uwzględniający wyjaśnienie terminów, które mogą sprawiać trudności oraz z wykorzystaniem odpowiednich przykładów.
Długość odpowiedzi na pytanie zwykle nie przekracza dwóch stron, a przejrzysty spis treści pozwala łatwo i szybko odnaleźć interesujące nas zagadnienie, bez konieczności wertowania całej książki. Autorzy poruszają się w omawianych zagadnieniach na tyle pewnie, by móc opisywać je w sposób przystępny dla każdego, od laika aż po średnio zaawansowanego biznesmena, który szuka sposobów na rozwinięcie swojego internetowego przedsiębiorstwa.
Mimo tego, że książka jest wspólnym dziełem aż sześciu autorów – Pawła Borka, Anny Koronowicz, Uli Lachowicz, Jana Makulca, Wojciecha Petriczka i Karola Zielińskiego, jej konstrukcja jest spójna. Można jednak odnieść wrażenie, że niektóre rozdziały, zwłaszcza te dotyczące bardziej technicznych aspektów e-biznesu, takich jak prowadzenie e-firmy czy płatności, zostały napisane z nieco większym znawstwem.
W AdMonkey siłą rzeczy zwróciliśmy szczególną uwagę na rozdział poświęcony promocji, w którym zawarto bardzo ogólne informacje. O tym że media społecznościowe to w dzisiejszych czasach jeden z filarów sieciowej promocji nie trzeba nikogo przekonywać, podobnie jak o korzyściach płynących z dobrych relacji z mediami. Czytelnikowi poszukującemu wiedzy o budowaniu strategii promocyjnej przydałyby się bardziej szczegółowe informacje o tym, jak tworzyć komunikaty prasowe dla dziennikarzy, czym różnią się poszczególne media społecznościowe (również blogi!) i jak z nich korzystać, a także chociaż wspomnienie o content marketingu czy inbound marketingu.
Trudno również zrozumieć, dlaczego autorzy postanowili całkowicie pominąć wstęp i zakończenie książki, oraz czemu nie ujęli w niej żadnych informacji na swój temat. Treść bez wątpienia świadczy o tym, że są kompetentni, więc wiedza o tym, jacy specjaliści kryją się za nazwiskami wydrukowanymi na okładce byłaby bardzo mile widziana. Przeciwwagą do tych drobnych zarzutów niech będzie pochwała dla autorów za umieszczenie w zbiorze ciekawego rozdziału poświęconego platformom mobilnym, które w Polsce wciąż raczkują.
Drobne uwagi nie wpływają jednak na ogólną, bardzo dobrą ocenę książki. Na jej korzyść przemawia nawet długość – wiedzę skondensowaną na 240 stronach można wchłonąć podczas jednej, kilkugodzinnej podróży służbowej pociągiem czy samolotem. W końcu czas to pieniądz – to zasada właściwa nie tylko dla e-biznesu.



