Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Selfie z konubentem, event za pieniążki

Frazy konkubina/konkubent, wykon i zajebiście to najmniej lubiane słowa – wynika z plebiscytu “Słowa, które chcemy zapomnieć”. „PRESS-SERVICE Monitoring Mediów” sprawdził popularność tych fraz w mediach w 2015 r. Użytkownicy social media stawiają na selfie.

W mediach tradycyjnych – prasie, RTV i na portalach internetowych zdecydowanie prym wiodło jedno słowo – event. W ubiegłym roku dziennikarze użyli go aż w 119 tys. publikacji. Wyraz pojawiał się głównie w materiałach z sieci – 94 proc. przekazu, a następnie w prasie (6 proc.). Znacznie rzadziej można go było usłyszeć w radiu czy telewizji.

Drugie miejsce zajęło słowo selfie z wynikiem 32 tys. doniesień medialnych. Na podium uplasował się także briefing (15 tys.), a tuż za nim hejt (15 tys.) i dizajn/dizajner(13 tys.).

Wykres 1.  Liczba publikacji, w których pojawiły się frazy z plebiscytu "Słowa, które chcemy zapomnieć" w 2015 r.

Wykres 1. Liczba publikacji, w których pojawiły się frazy z plebiscytu “Słowa, które chcemy zapomnieć” w 2015 r.

Dziennikarze znacznie rzadziej używali najbardziej nielubianego słowa. Wyrażenie konkubent/konkubina pod względem popularności w mediach uplasowało się na 6. miejscu. Na jego temat w ubiegłym ukazało się prawie 11 tys. wzmianek.

– Odkąd pamiętam, „konkubent” pojawiał się w mediach w materiałach dotyczących ludzi z marginesu – wyjaśnia prof. Włodzimierz Gruszczyński z Uniwersytetu SWPS w Warszawie w wypowiedzi dla Newsweek.pl (http://stylzycia.newsweek.pl/najbardziej-nielubiane-polskie-slowa-konkubent-zajebisty-wykon,artykuly,380368,1.html#fp=nw). – Konkubent zabił dziecko, pijana konkubina pobiła swojego konkubenta. Z kolei o ludziach, których nie łączy patologiczna relacja, powiemy „partnerzy”. Raczej nie usłyszymy w doniesieniach prasowych, że znakomita pisarka na rozdaniu nagród pojawiła się ze swoim konkubentem – dodaje Gruszczyński.

Event na jedynkach

Na pierwszych stronach gazet najczęściej dziennikarze posługiwali się wyrazami event (301 wzmianek), konkubina/konkubent (245), szoping/szopping (130), selfie (117) i briefing (96).

Wyrażenia, które Polacy najchętniej wyrzuciliby z języka ojczystego, pojawiały się przede wszystkim w mediach ogólnopolskich – 72 proc. przekazu. W źródłach o zasięgu regionalnym częściej można było znaleźć wyrazy konkubina/konkubent, psycholożka, pieniążki, tacierzyński czy plażing.

Wykres 2.  Liczba publikacji, w których pojawiły się frazy z plebiscytu "Słowa, które chcemy zapomnieć" w social media w 2015 r.

Wykres 2. Liczba publikacji, w których pojawiły się frazy z plebiscytu “Słowa, które chcemy zapomnieć” w social media w 2015 r.

Selfie na Instagramie

W ubiegłym roku internauci w social media użyli nielubianych wyrazów aż w 13 mln postów i komentarzy, które wygrały w plebiscycie “Słowa, które chcemy zapomnieć”. Niektóre z nich pojawiały się w kilkudziesięciu wpisach dziennie. Analizowane słowa najczęściej obecne były na Instagramie (60 proc.), a następnie na Facebooku (63 proc.).

Zestawienie mediów społecznościowych całkowicie zdominowała fraza selfie, która królowała na Instagramie. W 2015 r. Polacy wzmiankowali ją w prawie 10 mln informacji. Do najpopularniejszych słów zaliczały się także event i pieniążki. W TOP 5 znalazły się też wyrazy hejt i focia. Na forach często poruszana była tematyka tacierzyńskiego.

Wykres 3.  Procentowy udział w podziale na media publikacji, w których pojawiły się frazy z plebiscytu "Słowa, które chcemy zapomnieć" w 2015 r.

Wykres 3. Procentowy udział w podziale na media publikacji, w których pojawiły się frazy z plebiscytu “Słowa, które chcemy zapomnieć” w 2015 r.

Konkurs “Słowa, które chcemy zapomnieć” zorganizowała Biblioteka Śląska w Katowicach w związku z ustanowionym przez UNESCO Międzynarodowym Dniem Języka Ojczystego. Akcja spotkała się z ogromnym zainteresowaniem. W plebiscycie zostało oddanych w sumie 4 tysiące głosów.

PRESS-SERVICE Monitoring Mediów wyraża zgodę na pełną lub częściową publikację materiałów pod warunkiem podania źródła (pełna nazwa firmy: PRESS-SERVICE Monitoring Mediów). W przypadku wykorzystania grafik należy wskazać źródło (nazwę firmy lub logotyp) przy każdym wykresie.