Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Wdrożenie e-sklepu – łatwo, prosto i przyjemnie? Czy to możliwe?

Na polskim rynku, pod koniec stycznia 2018 roku, było zarejestrowanych ponad 29 tysięcy e-sklepów.[1] Prawie 1/3 z nich pozostaje w „uśpieniu”, ale jak się temu nie dziwić? Wdrożenie dobrze działającego projektu e-sklepu, zgodnie z wcześniej określonym terminem, to nie lada wyzwanie, szczególnie dla początkujących. Na szczęście prawie każdy tego typu projekt można włożyć w ramy pewnego procesu, którego znajomość pozwoli zmienić ten stan rzeczy. Powinni poznać go zarówno świeżo upieczeni przedsiębiorcy, którzy chcą podbić e-commerce, jak i osoby doświadczone już w handlu tradycyjnym, które muszą się zmierzyć z projektem informatycznym dla swojej firmy.

Gotowiec, czy dedykowane rozwiązanie

Czy kupić tzw.gotowy szablon czy stworzyć własne, niepowtarzalne rozwiązanie? To dylemat, przed którym stają przyszli właściciele e-sklepu. Odpowiedź jednak w zasadzie jest prosta.Jeśli nie mamy worka wypełnionego pieniędzmi, cierpliwości, czasu, a także rezolutnego i zaufanego projektanta oraz programisty, to rozsądniejszym rozwiązaniem jest wybór szablonu, który z czasem, jeśli zajdzie taka potrzeba,będzie można rozbudować.  

Stworzenie i wdrożenie oryginalnego wzoru jest czasochłonnym i kosztownym rozwiązaniem oraz w praktyce wiążącym z wykonawcą na zawsze (lub na wiele lat) – z zasady programiści nie chcą pracować na „cudzym” kodzie. Nie oznacza to, że gotowy szablon jest rozwiązaniem prostszym – to tylko połowa drogi, ponieważ trzeba jeszcze wziąć kredki i sensownie go pokolorować.

Badanie rynku i szukanie inspiracji

Bez względu na to czy zdecydujemy się na szablon, czy autorską stronę, warto najpierw przejrzeć gotowe rozwiązania dostępne na rynku. Większość przedsiębiorców inspiracje czerpie ze stron bezpośredniej konkurencji. To dobry początek pod warunkiem, że podchodzi się do tego w sposób krytyczny. Innymi słowy, słabe rozwiązania na stronach konkurencji powinny być wskazówką, czego należy unikać w swoim e-sklepie.

Kolejnym źródłem pomysłów powinny być witryny dużych graczy na rynku e-commerce, nawet niebędących bezpośrednią konkurencją – zarówno tych działających na lokalnym, jaki globalnym rynku. Z reguły takie firmy wydają spore sumy na analizę zachowań użytkowników na stronie. Warto więc skorzystać z tej wiedzy i przejść cały proces zakupowy, sprawdzając np.: co się stanie, gdy porzucimy koszyk; jakie oferują formy płatności i dostawy; zwrócić uwagę na to, jak skonstruowane są opisy produktów itd. Następnie spróbować podobne lub identyczne rozwiązania wprowadzić do swojego projektu.

Opłaca się również przejrzeć gotowe dema, płatnych szablonów stron np. na WordPressie czy wix.com– można tam znaleźć prawdziwe perełki. Nasza pamięć jest ulotna, zatem w czasie analizy rynku wskazane jest zapisywanie linków, robienie zrzutów ekranu elementów i rozwiązań, które nam się podobają, a które chcielibyśmy wdrożyć na naszej stronie. Pokazanie konkretnych przykładów ułatwi późniejszą komunikację z projektantem lub programistą.

Określenie wymagań

Rzetelne rozeznanie rynku pozwoli przedsiębiorcy na określenie wymagań biznesowych, czyli oczekiwań co do implementacji poszczególnych funkcji w jego sklepie. Spisane wstępne wymagania,czyli tzw. brief, okazuje się niezwykle pomocny przy wysyłaniu zapytań oszacowaną wycenę projektu do wykonawców. Warto wspomnieć, że wiele firm specjalizujących się w budowach e-sklepów ma już gotowe szablony takich brief’ów, w których zamawiający odpowiadają na ogólne pytania np. o branżę, budżet przeznaczony na projekt itd.

Następnym krokiem są spotkania z wykonawcą i omówienie założeń. To czas kiedy przedsiębiorca powinien pokazać wyniki swojej analizy, czyli elementy, na których wdrożeniu mu zależy lub po prostu mu się podobają oraz… powiedzieć o swoich potrzebach. Z kolei wykonawca może zaprezentować portfolio oraz podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem zdobytym przy wdrażaniu innych projektów. To również czas, w którym wykonawca powinien zadać szereg pytań uszczegóławiających założenia do projektu klienta.

Zdarza się, że wykonawca w swoim portfolio ma projekty podobne do rozwiązania wskazanego przez przedsiębiorcę. Niewątpliwą zaletą jest wtedy szybkość wdrożenia. Wadą jest często mniejsza elastyczność w odpowiedzi na specyficzne wymagania – gotowy szablon wykonawcy był zaprojektowany w określonym celu i niekoniecznie musi się pokrywać z celami określonymi przez przedsiębiorcę. W takim przypadku trzeba podjąć decyzję czy wdrożone zostanie rozwiązanie proponowane przez wykonawcę, czy jednak trzeba je dostosować do indywidualnych wymagań zamówienia (ang.customization).

Ważne są tylko te rzeczy, które są spisane

Po spotkaniach z wykonawcą powinno powstać finalne wymaganie biznesowe z konkretnymi ustaleniami,które zaakceptują obie strony.Taki dokument na ogół dołączany jest do umowy i pełni rolę zabezpieczenia dla obu stron. Jeśli jest on rzeczowo skonstruowany, to w kwestiach spornych, można się do niego odwołać i wyegzekwować wcześniejsze ustalenia.

Dobrą praktyką jest omawianie z klientem założeń projektu za pomocą wizualizacji – najlepiej na interaktywnych(klikalnych) makietach. Takie rozwiązanie daje pewność, że obie strony umówiły się na akceptowalne przez wszystkich rozwiązania. Choć makieta prezentuje działanie strony, to jest tylko szkicem. Aby go wypełnić potrzebna jest jeszcze praca grafika, który zaprojektuje witrynę zgodnie z identyfikacją wizualną. Tu warto zauważyć, że nie jest to proste zadanie, gdyż małe firmy rzadko kiedy mają tzw. księgę znaków, czyli np. zasady użycia logo, dopuszczalnych kolorów – nie mówiąc już o własnych zdjęciach produktów. Nie jest to nic złego, ale opracowanie tego wydłuża czas wdrożenia projektu strony.

Małymi kroczkami do celu

Mówi się, że nic tak nie motywuje do działania jak zbliżający się deadline. Niestety w świecie IT, gdzie popyt na pracę specjalistów jest wyższy niż podaż, to stwierdzenie nie ma racji bytu. Dlatego mądrym posunięciem jest, wspólnie z wykonawcą strony,podzielenie pracy na mniejsze kawałeczki i gdy strona już jest uruchomiona, stopniowe dobudowywanie pozostałych funkcji.

Dzięki określeniu planu i priorytetów można zyskać bardzo wiele. Przede wszystkim realizujący projekt dokładnie, wie na czym należy się skupić i nie rozprasza się realizując, z punktu widzenia biznesu, mniej istotne elementy. Po drugie, daje to obu stronom poczucie panującego ładu i kontroli, co często wyklucza wymówki o rzekomym braku czasu. Warto też odbywać z wykonawcą cykliczne spotkania, które pomogą sprawniej toczyć się projektowi oraz dają szansę na wczesne wykrywanie i zgłaszanie uwag i wykrywanie problemów.  

Niekończący się proces

Każdy projekt strony da się optymalizować,co można lub nawet trzeba robić – w końcu chodzi o to, by stale podnosić rentowność e-sklepu. Nie ma jednak co kruszyć kopii o„jedyne słuszne rozwiązania”, które nam wydają się najlepsze, bo to czy faktycznie są zweryfikują sami klienci.

Główne kroki procesu i pytania, na które warto znać odpowiedzi przygotowując brief

Choć wszystko to na pierwszy rzut oka może wydawać się przerażające to jednak przy dobrym planowaniu, przemyśleniu i ustaleniu podstawowych informacji proces stworzenia i wdrożenia e-sklepu może być sprawnym procesem. Najważniejsze to podejść do sprawy z otwartą głową, znaleźć dobrego wykonawcę lub dostawcę, a do współpracy z nim wyznaczyć jedną osobę, która będzie odpowiedzialna za projekt i nie dopuści do sytuacji, w której każdy ma coś do powiedzenia, co zwykle bardzo rozciąga pracę w czasie. Wstępna analiza, dobrze przygotowany brief i umieszczenie projektu w ramach określonego procesu są kluczem do sukcesu, jakim jest sprawne wdrożenie.


[1]https://www.bisnode.pl/wiedza/newsy-artykuly/rynek-ecommerce-w-polsce-2017-18/

Autorka: Monika Sianko, Project Coordiantor platformy MAM

Podziel się, , Google Plus, Pinterest,