Eyetracking to narzędzie służące do badań serwisów internetowych, aplikacji, mailingów, reklam. Wszystkiego 🙂 Eyetracking możliwia śledzenie ruchów gałek ocznych osoby, która przygląda się badanej rzeczy. Analiza zachowania użytkownika pomaga później stworzyć bardziej efektywne serwisy i reklamy. Współczesny świat marketingu i UX (User Experience) coraz częściej wykorzystuje dane z eyetrackingu, aby zrozumieć, jak użytkownicy wchodzą w interakcję z treściami. Dzięki tym technologiom możliwe jest określenie, które elementy przyciągają uwagę, a które są pomijane, co jest kluczowe w optymalizacji kampanii reklamowych oraz projektów stron internetowych.
Poniżej przedstawiamy ciekawe przykłady heat map z badań eyetrackingowych.
Dodatkowo, eyetracking ma zastosowanie w różnych dziedzinach, takich jak psychologia, neuromarketing czy projektowanie interfejsów. Przykładowo, w psychologii badania eyetrackingowe przyczyniają się do lepszego zrozumienia procesów percepcyjnych i podejmowania decyzji przez ludzi. W neuromarketingu wykorzystuje się te dane, aby lepiej dopasować reklamy do preferencji konsumentów.
Poniższe przykłady świetnie pokazują, że w reklamie lepiej działa model, który patrzy tam, gdzie my mamy patrzeć, a nie prosto „na nas”.
Oprócz analizy ruchów gałek ocznych, eyetracking umożliwia również pomiar czasu, jaki użytkownicy spędzają na poszczególnych elementach strony, co daje wgląd w ich zainteresowanie konkretnymi treściami. Można to wykorzystać, aby zrozumieć, jakie informacje są kluczowe dla odwiedzających i które z nich powinny być eksponowane w danych kampaniach reklamowych.
![]()
brassringmultimedia.com
![]()
brassringmultimedia.com

http://thinkeyetracking.com/
Gdzie patrzą kobiety, a gdzie mężczyźni:
Warto również zauważyć, że różnice w zachowaniach wzrokowych kobiet i mężczyzn mogą mieć istotne znaczenie dla strategii marketingowych. Na przykład, badania wykazały, że mężczyźni częściej koncentrują się na aspektach wizualnych, podczas gdy kobiety bardziej interesują się detalami i emocjami przekazywanymi przez treści reklamowe. Dlatego kampanie reklamowe powinny być dostosowane do tych różnic, aby skuteczniej przyciągały uwagę obu grup.
![]()
![]()
![]()
![]()
Najpierw piersi, później obrączka


Oto ciekawy przykład tego, co nazywamy banner blindness. Bannery oznaczone są w ramkach – zobaczcie, czy warto inwestować w takie placementy, na które użytkownicy zdecydowanie nie zwracają uwagi.

Jak chcesz coś ukryć, to schowaj to na drugiej stronie wyników googla. Powiemy więcej – możeszto schować nawet na pierwszej stronie – na pozycji 5-10.
Innym interesującym aspektem eyetrackingu jest zjawisko tzw. ’banner blindness’, które opisuje, jak użytkownicy ignorują reklamy umieszczone w widocznych miejscach na stronach internetowych. Badania pokazują, że wiele osób przestało zwracać uwagę na tradycyjne bannery reklamowe, co skłania marketerów do szukania nowych, bardziej kreatywnych rozwiązań w zakresie promocji swoich produktów. Warto zainwestować w bardziej subtelne formy reklamy, które lepiej wpasowują się w naturalny przepływ treści na stronie.

Jest miłość, musi być biżuteria 🙂

Podczas gdy eyetracking dostarcza cennych informacji, ważne jest także, aby uwzględnić inne metody badawcze, takie jak analizy danych z Google Analytics czy testy A/B. Te techniki pozwalają na uzyskanie bardziej kompleksowego obrazu zachowań użytkowników i ich preferencji. Łącząc różne podejścia, można osiągnąć lepsze wyniki w strategiach marketingowych i projektowaniu interfejsów użytkownika.

