Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Marketing afiliacyjny – współpraca, na której obie strony mogą wiele zyskać

marketing afiliacyjny

Na marketing afiliacyjny decyduje się wielu twórców, którzy zgromadzili wokół siebie stałe grono odbiorców. Specjalne linki do ofert firm często pojawiają się więc na kontach społecznościowych, blogach czy w opisach filmów na YouTube. I to nieraz wraz z dodatkową zachęta – specjalnym kodem rabatowym. Tego rodzaju współprac jest naprawdę wiele. I nic dziwnego, bo marketing afiliacyjny jest skutecznym sposobem na zwiększenie zysków firmy. Dla twórcy to natomiast okazja, by wypracować większy dochód pasywny.

Na czym polega marketing afiliacyjny?

Marketing afiliacyjny to proces opierający się na współpracy dwóch podmiotów – przedsiębiorcy oferującego produkty lub usługi i osoby, która zgromadziła wokół siebie konkretną społeczność. Wykorzystując swoje zasięgi, nakłania ona do skorzystania z oferty firmy, w zamian otrzymując określoną prowizję.

Sam wzrost przychodów nie byłby jednak dowodem na to, że marketing afiliacyjny rzeczywiście zdaje egzamin. Tak samo jak trudno byłoby ustalić, jaki procent zysków jest efektem nawiązania takiej współpracy, a jaki – podjęcia innych działań marketingowych. Właśnie dlatego produkty w ramach programu afiliacyjnego promowane są za pomocą specjalnego klinku. Umożliwia on śledzenie zachowania konsumentów i ustalenie w prosty sposób, ilu z nich dokonało zakupu z polecenia danej osoby.

Dlaczego obu stronom się to opłaca?

Marketing afiliacyjny jest opłacalny dla obu stron. Firma chcąca wypromować swoje produkty czy usługi może w ten sposób dotrzeć do konkretnego grona odbiorców. Szczególnie, jeśli starannie dobierze osobę do współpracy. Najlepiej bowiem, by marketing afiliacyjny angażował takich twórców, których grupa docelowa jest zbieżna z grupą docelową firmy. W ten sposób przedsiębiorca trafia wprost do osób, które potencjalnie są zainteresowane jego ofertą.

Zamiast więc poświęcać czas czy energię na pozyskanie nowych klientów, przedsiębiorca korzysta z pomocy kogoś, kto już taką grupę wokół siebie zgromadził. Jeśli dodatkowo wzbudza w nich zaufanie, a społeczność jest zaangażowana, zyski mogą być naprawdę spore.

Dla osoby zamieszczającej link afiliacyjny na swojej stronie, koncie w social media czy na blogu to również opłacalna współpraca. Szczególnie, jeśli produkt czy oferta firmy jest zbieżna z tematyką poruszaną do tej pory na profilu. W ten sposób marketing afiliacyjny nie wygląda jak nachalna reklama. Jeszcze lepiej, gdy taka osoba może rzeczywiście z czystym sercem polecić dane produkty czy usługi.

Jak rozliczany jest marketing afiliacyjny?

Marketing afiliacyjny może się wydawać sposobem na szybkie zarobienie pieniędzy. W końcu jeśli i tak ma się już wokół siebie zgromadzoną konkretną społeczność, wystarczy tylko dodać link, napisać kilka zdań i… to w sumie tyle.

Pytanie tylko, ile rzeczywiście można zarobić na takiej współpracy. Tutaj trudno jednak o jednoznaczną odpowiedź. Wszystko zależy bowiem od ustalonych warunków. Przedsiębiorca może np.:

  • płacić prowizję od każdej sprzedaży dokonanej przy użyciu linku afiliacyjnego,
  • płacić za lead – wystarczy przekonać konsumenta do odwiedzenia strony i wykonania określonej czynności, by otrzymać pieniądze,
  • płacić za kliknięcie – nie ma znaczenia, czy konsument rzeczywiście dokonał zakupu albo wykonał określoną czynność. Wystarczy, że wygeneruje większy ruch, klikając w podany link.

Rzeczywiste zarobki zależą więc z jednej strony od wysokości prowizji, z drugiej od sposobu rozliczenia i oczywiście od stopnia zaangażowania społeczności. O sukcesie w dużej mierze może więc przesądzić to, jakich odbiorców dany twórca zgromadził wokół siebie i czy jego rekomendacje rzeczywiście mają dla tych osób znaczenie.

Czy marketing afiliacyjny działa?

Odpowiedź na pytanie z nagłówka mogłaby brzmieć: to zależy. Sam w sobie mechanizm rzeczywiście się sprawdza. W końcu opiera się na kilku prostych założeniach: trafianiu wprost do grupy docelowej i wykorzystaniu ich zaufania do danego twórcy (zastosowanie znajduje tu zasada autorytetu Cialdiniego). Nie oznacza to jednak, że zawsze przyniesie niewiarygodne zyski.

Aby jednak mieć jakiś punkt odniesienia, warto zaznaczyć, że z marketingu afiliacyjnego korzysta 81% marketerów. I robią to nie bez powodu. Jeśli zaś chodzi o przychody z branży e-commerce, to aż 15% z nich pochodzi właśnie z marketingu afiliacyjnego. Te dane pokazują, że choć nie dla każdego marketing afiliacyjny okaże się kopalnią złota, to dzięki starannemu dobraniu osoby do współpracy i ustaleniu konkretnych warunków rzeczywiście można dużo zyskać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *