Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Natura górą: American Eagle bez retuszu i American Apparel z włosami łonowymi

Piękne kobiety z odrobiną brzuszka i krągłymi biodrami w ponętnej bieliźnie kontra manekiny z bujnym owłosieniem widocznym spod przezroczystych majtek – marki odzieżowe American Eagle Outfitters i American Apparel zaprezentowały w swoich reklamach skrajnie różne definicje naturalnej kobiecości w reklamie.

Nienaturalne, wyidealizowane i wygładzone do granic absurdu – wizerunki kobiet w reklamach i na okładkach magazynów są skrajnym przeciwieństwem ogólnie przyjętej normy, a nie raz również rysów i sylwetek gwiazd, które użyczyły im ciał i twarzy. Organizacje czuwające nad rzetelnością reklam coraz częściej karzą te zabiegi, a wiele magazynów decyduje się na organizowanie sesji „bez Photoshopa” lub zupełnie rezygnuje z używania go na swoich łamach.

czytaj:   Sprzeciw społeczny lvl Rosja - #Satisfactionchallenge

Trend dążenia do naturalności w prezentowaniu bielizny postanowiły wykorzystywać marki American Eagle i American Apparel, jednak obie zrobiły to w zupełnie innym stylu i ze skrajnie różnym skutkiem.

Marka American Eagle zebrała morze pochwał za najnowszą kampanię promującą bieliznę, w której całkowicie zrezygnowano z retuszowania zdjęć. Dziewczyny pozujące w strojach z linii Aerie Real są szczupłe i piękne, ale ich niedoskonałości, czyli fałdki, nierówności czy przebarwienia skóry widać gołym okiem. Kampanii promującej naturalne piękno przyświeca hasło „The real you is sexy” czyli, w wolnym tłumaczeniu, „Bądź prawdziwa i seksowna” oraz deklaracja, że marka na dobre rezygnuje z zatrudniania do sesji supermodelek o nieosiągalnych kształtach.

czytaj:   Birkin - marketingowy upadek ikony mody

fot.Kampania Aerie Real is Sexy

fot. Kampania Aerie Real is Sexy

fot. Kampania Aerie Real is Sexy

Zdecydowanie odmienne podejście do naturalności zaprezentowała marka American Apparel, znana z mocno kontrowersyjnych kampanii, krytykowanych między innymi za nadmierną seksualizację kobiet (również nieletnich) oraz wulgarność. Manekinom na witrynie jednego z nowojorskich butików marki dodano bujne owłosienie łonowe oraz sutki, wyraźnie widoczne spod półprzezroczystej bielizny. Zgodnie z tłumaczeniem pomysłodawców akcji, miała ona sprowokować dyskusję o społecznym postrzeganiu kobiecego piękna, a przy okazji wprowadzić nieco autentyczności do mocno polukrowanej wizji miłości i seksualności prezentowanej w kontekście nadchodzących Walentynek.

Inicjatywa nie ograniczyła się wyłącznie do manekinów. Na stronie internetowej marki znalazły się zdjęcia dziewczyn w bieliźnie American Apparel, pod którą wyraźnie odcinają się włosy i sutki. Akcja wywołała sprzeczne uczucia – jedni chwalą ją za odwagę i nazywają feministyczną, ale dla innych tak bezpośrednia prezentacja jest brzydka i odpychająca. Do wątpliwości można dodać również pytanie o to, dlaczego naturalne atrybuty pojawiły się wyłącznie na manekinach płci żeńskiej.

czytaj:   Żeby Cię lepiej widzieć: kampania świąteczna Empiku

Która z wizji naturalnej kobiecości bardziej do Was przemawia?

Źródło: Kampania Aerie Real is Sexy