Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Usiądź i odpocznij. Robot cię obsłuży

Sztuczna inteligencja wspomaga nas już w wielu sektorach – medycynie, logistyce, transporcie, biznesie, bankowości i energetyce. A to tylko niektóre z gałęzi, w których jest stosowana. Jak wynika z raportu “Monitoring trendów w innowacyjności” do 2025 r. liczba miejsc pracy fachowców od sztucznej inteligencji wzrośnie w Polsce o 200 tys.

SI coraz mocniej wkracza w nasze codziennie życie. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, że z niej korzystamy. Oglądanie filmów i seriali na Netfliksie, czy korzystanie z aplikacji Spotify oparte jest na działaniu algorytmów, które analizują nasze preferencje i upodobania i pod ten klucz rekomendują nam treści, które mogą przypaść nam do gustu. Podobnie dzieje się w przypadku zakupów online. Tzw. systemy polecające na podstawie naszych ostatnich wyborów i preferencji podsuwają nam pod nos produkty, które także mogą nam się spodobać. 

Korzystanie ze smartfonów również opiera się w głównej mierze na działaniu technologii opartej na SI – np. wirtualni asystenci tacy jak: Siri, czy Google Assistant. Po głosowej komendzie pomogą wyznaczyć nam trasę dojazdu do domu, wyślą wiadomość tekstową, czy przypomną o zaplanowanym spotkaniach. Proste, prawda? Trudno się więc dziwić, że smartfony to najczęstsze urządzenia z jakich korzystają Polacy. Używa ich 9 na 10 ankietowanych – tak wynika z badania  przeprowadzonego na zlecenie Smartney przez SW Research.

Firma, która w ubiegłym roku zadebiutowała na rynku kredytowym zrealizowała duże badanie opinii na temat smart living i zainteresowań (m.in. technologicznych) Polaków. – Temat badania jest nieprzypadkowy. Smartney udziela dopasowanych do preferencji konsumentów pożyczek, analizuje szereg infofmacji na temat klienta dzięki algorytmom i innym rozwiązaniom technologicznym. Cały proces odbywa się online i jest jednym z naszybszych na polskim rynku. Duża część konsumentów zaciąga zobowiązania właśnie przy pomocy smartfona – mówi Katarzyna Jóźwik, Dyrektor Generalna Smartney. 

Dwanaście ton masła

Smartfony to niejedyna forma sztucznej inteligencji, jakiej chętnie używamy. Z badania  “Sztuczna inteligencja w życiu Polaków” Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK) wynika, że ok. 40 proc. z nas jest gotowych skorzystać z  samochodowego transportu bezzałogowego. Kto jednak odważyłby się przejechać autonomiczną ciężarówką przez Stany Zjednoczone? Takie firmy, jak Tesla, Volvo, Daimler nie zajmują się już tylko konstrukcją bezzałogowych aut osobowych. W okresie świat Bożego Narodzenia pierwszy autonomiczny tir firmy plus.ai przejechał odcinek od wschodniego do zachodniego brzegu USA przewożąc osiem ton masła. Pokonał prawie 4,5 tys. km, głównie autostradą. Autem sterował system wspomagany sztuczna inteligencją, sensory, kamery, radary i liadr (urządzenie działające na podobnej  zasadzie, co radr). Choć autonomiczne ciężarówki jeżdżą już także po Europie, to jednak pokonują znacznie krótsze trasy (zazwyczaj między magazynem, a miejscem przeładunkowym) i rozwijają prędkość ok 5 km/h.

Algorytm, który znajduje lek

Do autonomicznego auta wsiedlibyśmy chętnie, jednak chęć skorzystania z usług medycznych, w których to lekarza zastępuje sztuczna inteligencja deklaruje zaledwie co szósty z nas – tak wynika z badania NASK. Powinno być całkiem odwrotnie. Wykorzystanie nowoczesnej technologii w medycynie już w niedalekiej przyszłości umożliwi tanią i o wiele szybszą, niż obecnie, diagnostykę. Według szacunków ok. 30 proc. danych zebranych na całym świecie dotyczy naszego stanu zdrowia. Każdy z nas generuje ich ok 80 MB rocznie. W ich analizie najlepiej sprawdza się sztuczna inteligencja. Już dwa lata temu podczas specjalnych zawodów zorganizowanych w stolicy Chin SI wykazała się o 20. proc. większą skutecznością w wykrywaniu chorób neurologicznych niż  lekarze. Podobnie było w Stanach Zjednoczonych, gdzie algorytm na podstawie zdjęć RTG w kilka miesięcy nauczył się rozpoznawać 14 chorób i również okazało się, że jest bardziej skuteczny niż radiolodzy. Biorąc pod uwagę, że w USA błędna diagnoza jest już trzecią przyczyną zgonów, to dość krzepiąca informacja. 

W leczeniu antybiotykooporności też trudno nie docenić zasług SI. Badacze z Massachusetts Institute of Technology nauczyli algorytm sztucznej inteligencji rozpoznawać związki, które mogą szkodzić bakteriom. Odkryty antybiotyk nazwali halicyną. Nazwę wzięli od szalonego komputera HAL 9000 z książki science fiction Arthura C. Clarke`a. Na jej podstawie powstał film Stanleya Kubricka „Odyseja kosmiczna 2001”. Eksperci z MIT planują teraz wykorzystać SI do walki z rakiem. 

SI zadba też o nasze finanse

Sztuczna inteligencja ma również ogromny wpływ na nasze finanse. Nie chodzi tu już o samo doradztwo, czy też przetwarzanie olbrzymich wolumenów danych – niekoniecznie łatwych do analizy. W przypadku banków SI wykorzystywana jest przede wszystkim do ochrony pieniędzy. Pozwala na zmniejszenie liczby cyberataków w bankowości, np. poprzez zastosowanie biometrii behawioralnej, która na podstawie tempa i rytmu pisania, a także sposobu poruszania kursorem, daje możliwość stworzenia unikalnego profilu klienta banku. – Aż 13 proc. Polaków uważa, że to właśnie w sektorze finansowym będzie najwięcej rozwiązań opartych o nowe technologie – tak wynika z naszego badania opinii. Z czym Polakom kojarzą się nowoczesne technologie w bankowości?

Z naszego badania wynika, że głównie z aplikacjami, które pozwalają zarządzać domowym budżetem (66 proc.), ale również z płaceniem blikiem, czy z szybkim i łatwym sposobem na wzięcie pożyczki (34 proc.) – mówi Katarzyna Jóźwik, Dyrektor Generalna Smartney. Jakie aspekty naszych finansów oddalibyśmy w ręce robota, gdybyśmy wiedzieli, że zaoszczędzimy dzięki temu czas i energię, a rozwiązanie będzie bezpieczne? – Najbardziej chcielibyśmy, by to komputer płacił za nas rachunki – tak deklaruje co czwarty z Polaków, a także, by aplikacja bankowa informowała nas o zbliżających się płatnościach (18 proc.). Zaledwie 5 proc. ankietowanych pozowoliłoby na to, by w przypadku braku środków sztuczna inteligencja wysłała wniosek o kredyt w zaakceptowanych wcześniej instytucjach – dodaje Katarzyna Jóźwik. 

Już prawie połowa ankietowanych odpowiedziała, że zaufałaby sztucznej inteligencji, która dobrałaby najlepszą ofertę kredytu poprzez analizę wydatków, dochodów i stylu życia. Wciąż jednak zdecydowana część z nas (69 proc.), by wziąć pożyczkę, woli udać się do placówki banku. Jedynie co piąty ankietowany załatwiłby wszystkie formalności przez Internet. Szkoda, że jednak jest nas tak mało, bo to wiąże się ze znaczną oszczędnością czasu.

A jak z kolei wynika z badań OECD  Polacy są siódmym najbardziej zapracowanym narodem na świecie. Pracujemy 1928 godzin rocznie. Dla porównania, nasi sąsiedzi zza Odry przepracowali aż 600 godzin mniej niż my (1356). Czasu mamy więc jak na lekarstwo. Na go przeznaczymy, jeśli oszczędzimy go dzięki nowym technologiom? – Nasi ankietowani twierdzą, że spędziliby ten czas z rodziną i bliskimi (70 proc.), nieco mniej (62 proc.) wykorzystałaby go na odpoczynek: masaż albo weekend w SPA, a nieco więcej niż połowa na przyjemności, jak kino czy spotkanie ze znajomymi – podsumowuje Katarzyna Jóźwik. 

 

Nie wiadomo, czy będzie to możliwe, bo w stosunku do SI jesteśmy wciąż nazbyt podejrzliwi. Boimy się, że przez rozwoju sztucznej inteligencji nasze życie będzie podlegać inwigilacji (60 proc.), a także że przez zastąpienie ludzi “robotami” wzrośnie bezrobocie – tak uważa 40 proc. z nas. M.in. z tych powodów uważamy, że sprawy związane z wprowadzeniem, sztucznej inteligencji wymagają regulacji prawnych. 

program afiliacyjny

Dodaj komentarz