Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Call To Action: jak za pomocą kilku słów zwiększyć skuteczność swoich działań w internecie?

Aby skłonić potencjalnego klienta do podjęcia konkretnej czynności, trzeba go w jakiś sposób zachęcić. I to obojętnie, czy chodzi o dokonanie zakupu, zapisanie się do newslettera czy też o zapoznanie się z wpisem na blogu. Już nawet kilka słów wystarczy, by zwiększyć liczbę odbiorców swoich treści. Właśnie dlatego tak ważne jest tworzenie skutecznego Call To Action, czyli wezwania do działania.

Czym jest Call To Action?

Wezwanie do działania to jeden z najważniejszych elementów kampanii marketingowej. Nawet intuicyjna strona czy świetne teksty nie pozwolą odnieść zamierzonych efektów, jeśli zabraknie tego elementu. Call To Action (w skrócie CTA) to słowo, wyrażenie lub zdanie, które zachęca odbiorcę treści do konkretnego zachowania – na przykład zakupu produktu, przeczytania artykułu czy udostępnienia go w social mediach. Ten krótki komunikat ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. To właśnie po zapoznaniu się z Call To Action użytkownik podejmuje decyzję – kliknąć w link czy przycisk czy zamknąć okno przeglądarki.

Jak powinno wyglądać dobre wezwanie do działania?

Aby podjąć określoną aktywność, trzeba wiedzieć, po co się to robi. Zwykle więc najskuteczniejszym sposobem, by skłonić jak największą liczbę osób do działania jest wykorzystanie ich motywacji. Najlepiej więc, by Call To Action zawierało jasny komunikat o korzyściach, jakie płyną z podjęcia działania. Jest kilka strategii tworzenia tego rodzaju fraz. Najczęściej wykorzystywane to:

  • Wskazanie następnych kroków
  • Osobisty charakter
  • FOMO, czyli strach przed brakiem
  • Podkreślenie wartości
  • Minimalizacja ryzyka
  • Wzbudzenie ciekawości i oczekiwań.

Wskazanie następnych kroków

Dobrym, a zarazem najprostszym sposobem budowania Call To Action jest informowanie odbiorcy treści o kolejnych działaniach, które powinien podjąć. W przypadku artykułów na bloga może to być więc przycisk „czytaj więcej”, w sklepie internetowym „kup teraz”, a na stronie z zapisami na szkolenia czy webinaria „zarezerwuj miejsce”.

Osobisty charakter

Dobre wezwania do działania mają też osobisty charakter. Najbardziej intuicyjne wydaje się wykorzystanie zwrotów do czytelników, jednak jeszcze lepsze wyniki można uzyskać, tworząc Call To Action, które pozwalają przejąć czytelnikowi kontrolę nad całym procesem. Zamiast więc zamieszczać przyciski „kup teraz” czy „zarezerwuj miejsce”, najlepiej zmienić narrację i stworzyć Call To Action takie jak „kupuję teraz” czy „rezerwuję miejsce”. Tak drobna zmiana może znacząco podnieść konwersję.

FOMO, czyli strach przed brakiem

Często w działaniach marketingowych wykorzystuje się także FOMO, czyli strach przed stratą. Również przy tworzeniu Call To Action FOMO może znaleźć zastosowanie. Dobrym sposobem może być więc informowanie czytelnika, że dana oferta wygaśnie za kilka dni (świetnie sprawdzi się tu licznik odmierzający czas) czy że liczba produktów jest ograniczona.

Podkreślenie korzyści

Potencjalnych klientów można także skutecznie zachęcić poprzez skoncentrowanie się na wartości, jaką otrzymają, podejmując konkretną aktywność. Stąd też wiele firm wykorzystuje takie Call To Action jak „zapisz się na darmowy kurs i popraw swoje umiejętności marketingowe” czy „dowiedz się, jak skutecznie sprzedawać i zyskaj nowych klientów”.

Minimalizacja ryzyka

Wiele osób rezygnuje z podjęcia konkretnych działań ze względu na strach przed stratą czasu czy pieniędzy. Call To Action może być więc sposobem na rozwianie tych wątpliwości i przekonanie do siebie potencjalnego odbiorcy. A jak to zrobić? Pokazując mu, że nic nie traci. Tu sprawdzą się więc wezwania do działania informujące o możliwości skorzystania z okresu próbnego czy otrzymania zwrotu pieniędzy w przypadku braku konkretnych efektów.

Wzbudzenie ciekawości i oczekiwań

Ciekawość i oczekiwanie – to dwie rzeczy, których połączenie sprawia, że potencjalny klient chętnie podejmie konkretną aktywność. Zamiast w Call To Action wskazywać na konkretne korzyści, można też sprawić, by klient odczuwał brak. Schemat jest prosty. Wystarczy znaleźć lukę w wiedzy, jakąś informację, która dla potencjalnego klienta może się wydać interesująca i wykorzystać jego oczekiwanie. Odbiorca, który zada sobie pytanie „co będzie dalej?”, chętnie podejmie działanie – na przykład zapisze się do newslettera czy kupi kurs, który pozwoli mu poznać zupełnie inną technikę sprzedaży niż te wykorzystywane przez konkurencję.

 

Zobacz też: Czy warto współpracować z influencerem? Tak – i to przynajmniej z kilku powodów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *