Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Jak nie tworzyć wizerunku. Czy meblowy fast food rzeczywiście jest gorszy?

Od października ruszyła kolejna odsłona kampanii wizerunkowej wrocławskiej Galerii Wnętrz DOMAR. Za strategię oraz kreację po raz kolejny odpowiada Agencja Reklamowa Effectica.  Kampania jest kontynuacją akcji rozpoczętej wiosną tego roku, przebiega pod hasłami „Meblowy fast food długo nie postoi” oraz „Meblowy fast food szybko się rozkłada”. Na projektach widoczne są kanapa oraz lampka nocna – wykonane z typowo fast foodowych elementów.

domar_meblowy-fastfood
źródło: facebook.com/galeriawnetrzdomar

I tak jak poprzednia odsłona nie przestaje nas zadziwiać. Sama koncepcja jest ciekawa i na poziomie koncepcji i wykonania (zwłaszcza copywritingu), ale…to chyba nie jest kampania dla takiego sklepu jak Domar.

Po pierwsze – jest kampania wizerunkowa. Celem kampanii wizerunkowych jest najczęściej budowanie, czy wzmocnienie wizerunku marki, podniesienie świadomości marki. Kampanie tego rodzaju powinny też komunikować unikalne wartości jakie niesie ze sobą dana marka.

galeria-wnetrz-domar
źródło: facebook.com/galeriawnetrzdomar

Tutaj nie mamy nic. Jedyne co widzimy w reklamach to koncepcja, która komunikuje nam że nie opłaca się kupować w Ikea, Jysk itp.

Problem w tym, że Polacy uwielbiają ten „meblowy fast food” – z wielu powodów – m. in. dlatego, że łatwo się go pozbyć, jeśli chcemy zmienić wyposażenie. Meble są tanie, więc nie będziemy po nich płakać. Ponadto – w odróżnieniu od Galerii Wnętrz Domar – Ikea ma wyrobioną już markę – kojarzy się z rodzinną atmosferą, olbrzymią różnorodnością produktów, pomysłowością rozwiązań. Tę pomysłowość widać też w reklamie. Ikea jest po prostu lubiana.  Trudno zacząć myśleć negatywnie o tej marce – tylko dlatego, że Domar tak to przedstawia.

W Domarze można kupić dobre jakościowo produkty w wysokich cenach. Przypuszczalnie więc Galeria kieruje swoją ofertę dla osób zarabiających więcej, niż średnia krajowa. A oferta meblowego fast foodu skierowana jest do średnio zamożnych przedstawicieli naszego społeczeństwa. Więc generalnie nie wiadomo w końcu w jakiego klienta celuje Domar. Podejrzewać można, że oni sami tego nie wiedzą.

Nie rozumiemy, jak można budować swoją pozycję na próbie zniechęcenia odbiorców do innych rozwiązań i to w dodatku, jeśli samemu nie przedstawia się własnej oferty. Kampania wizerunkowa, która nie pokazuje kim jesteśmy i co potrafimy, bazuje na pokazaniu „kim nie jesteśmy” może nie odnieść spodziewanego celu.